Logowanie użytkownika:
login
hasło
reklama
/ Osób przebywających obecnie na stronie:

Sobota w NBA - zapowiedź

19 marca 2011, 17:12; kategoria: NBA; autor: Kosma Bisanz
W sobotę 6 spotkań, pod lupę wziąłem tym razem 2 z nich - mecz w Miami, gdzie Heat podejmą Nuggets, a także pojedynek w Nowym Orleanie, do którego zawitają rozczarowujący ostatnio Celtics.





vs


Miami szybko zrehabilitowało się za domową porażkę z Oklahomą, a właściwie zrobił to LeBron James, który niemal w pojedynkę rozprawił się z popadającą w przeciętność drużyną Hawks. James trafił pierwszych 8 rzutów, a spotkanie w Philips Arena zakończył z dorobkiem 43 punktów (16/21 z gry, 5/7 za trzy). Trio James-Wade-Bosh zdobyło 74 ze 105 punktów drużyny, a pomimo faktu, iż w 4 odsłonie oglądaliśmy już niemal wyłącznie rezerwy, to ponownie ławka Heat nie pokazała się z dobrej strony, zdobywając 28 punktów przy słabej skuteczności (10/27), i przegrywając czwartą odsłonę z rezerwami Hawks 20-28. Heat dzięki tej wygranej zbliżyli się do drugiego Bostonu i trzeciego Chicago, które tej samej nocy nieoczekiwanie przegrały swoje mecze w Indianie i Houston. Dziś w American Airlines Arena, Heat w razie ewentualnego zwycięstwa kosztem Nuggets, osiągną bilans dopiero 19-19 z rywalami o dodatnim bilansie.

Nuggets po odejściu Carmelo Anthony'ego...odżyli, wygrywając 9 z 12 spotkań, a ich przewaga nad zajmującymi 9 miejsce Jazz to już 5 spotkań, tak więc awans do playoffs nie jest już chyba zagrożony. "Bryłki", podobnie jak gospodarze, także zagrają back-to-back, po tym jak wczoraj przegrali w Orlando za sprawą buzzer-beatera Jameera Nelsona. 82 zdobyte punkty to najniższy wynik Nuggets w tym sezonie, z drugiej 85 oczek rzuconych przez Magic to najniższy wynik ich rywali, tak więc trudno wyciągać wnioski z meczu, który dla ofensywnie grających "Bryłek" był wyjątkowy. Trzeba też przypomnieć, że urazu w Orlando nabawił się Raymond Felton, i jego występ dziś jest mocno wątpliwy. Zważywszy jednak na jego niemrawy początek w nowej drużynie, nie powinno to być dziś istotną stratą. Trenera George'a Karla cieszyć może natomiast powrót do zdrowia Danilo Gallinariego, który w pierwszym od 25 lutego występie, zaliczył 17 punktów i 6 zbiórek w 26 minut gry, stając aż 11 razy na linii rzutów osobistych. Jak dotąd w świetnym bilansie Denver bez Anthony'ego spory udział ma Wilson Chandler, który szybko zaaklimatyzował się w drużynie z Gór Skalistych, szczególnie imponując na dystansie, gdzie rzuca z 45% skuteczności. Dla porównania, Chandler w 51 meczach poprzedniego sezonu, trafiał zza łuku..26% rzutów. Mecz w American Airlines Arena będzie drugim pomiędzy obiema drużynami, w pierwszym Nuggets rozgromili "Żary" 130-102, jednak drużyna Erika Spoelstry była wtedy bez LeBrona Jamesa.

Typ: Miami

vs


Mecz w Nowym Orleanie odpowie nam na pytanie, czy drużyna Celtics faktycznie jest w kryzysie, na jaki wskazuje obecna forma gości.Gospodarze tego pojedynku, Hornets, wygrali 3 z 4 kolejnych meczów, a na równi z wygranymi, trenera Monty Williamsa cieszyć może powrót Chrisa Paula do wielkiej formy, bo tak chyba trzeba nazwać imponujące "cyferki", jakie osiąga ostatnio CP3. Paradoksalnie, wstrząśnienie mózgu jakiego doznał Paul w Cleveland, tylko pobudziło rozgrywającego "Szerszeni" do lepszej gry, bowiem w 3 meczach po powrocie notuje on niebotyczne wręcz statystyki, i ucisza nieco coraz szersze grono krytyków, narzekające na bierną postawę Paula, szczególnie, jeśli chodzi o agresywność i zdobywanie punktów. Paul zaprzeczył tym twierdzeniom, w każdym z tych meczów rzucając co najmniej 26 punktów przy średnio 11 asystach 5 zbiórkach i 5 przechwytach. Sam Paul podkreśla, że stara się być bardziej agresywny, co pomaga skupić na sobie obronę rywala i otwiera opcje jego partnerom. Patrząc na liczbę asyst i wyniki Hornets w tych meczach, trzeba przyznać, że słowa Paula mają w pełni pokrycie w tym, co widzimy na parkiecie. Dziś Paul stanie przed szansą zapewnienia drugiego w tym sezonie zwycięstwa kosztem Bostonu, po tym jak w meczu z 31 grudnia, jego 20 pkt, 11 asyst i 5 przechwytów, zapewniły wygraną 83-81.

Boston przyjeżdża do Luizjany po wczorajszej wpadce z Houston, w którym goście ledwo uratowali się od prawdziwego pogromu, na jaki zanosiło się w trzeciej kwarcie. 4 z 6 porażek w ostatnich znów prowokują dyskusję, co do sensu transferu z udziałem pozyskanych Greena i Kristica w zamian za Perkinsa i Robinsona. Szczególnie razi dyspozycja Rajona Rondo, który w ostatnim czasie zmierza dokładnie w odwrotnym kierunku, niż CP3 po stronie gospodarzy. W kolejnych 4 meczach Rondo trafił w sumie szokujące 4 z 29 rzutów z gry, notując razem 8 punktów, nie dostając się ani razu na linę rzutów osobistych, jednocześnie nie nadrabiając tych tragicznych statystyk asystami, bowiem w żadnym z tych meczów, nie zaliczył ich więcej, niż 9. Niewiele lepsze statystki notują też Allen i Pierce, których postawa w ostatnich meczach jest równie rozczarowująca. Nadzieje na sukces w hali Hornets, goście muszą pokładać w swojej obronie, która wciąż pozostaje (razem z defensywą Hornets) czołową na parkietach NBA, a która ostatnio zatrzymała Bucks na rekordowych 56 punktach. Zapowiada nam się więc zacięty, skrajnie defensywny pojedynek, w którym goście wcale nie będą faworytem.

Typ: New Orleans

źródło: własne


Komentarze:
Brak komentarzy

Nick: 4051 (przepisz kod):
Projekt graficzny: Mateusz Jakubowski, Kodowanie: Piotr Fert, CMS: demstudio.pl
Wszelkie prawa zastrzezone przez USSports.pl (2007-2011) / stat4u