Zapowiedź PlayOff: Flyers - Sabres
12 kwietnia 2011, 19:26; kategoria: NHL; autor: Paweł Piętka
Po bardzo udanym sezonie 2009/2010 Flyers do kolejnych rozgrywek przystępowali jako jedni z faworytów do czołowych miejsc w Konferencji Wschodniej. Oczekiwań swoich jak i fanów nie zawiedli i ostatecznie drugie miejsce na pewno jest powodem do zadowolenia. Buffalo przez ostatnie tygodnie nie mogło być pewne awansu do ćwierćfinałów, gdyż dość mocno naciskały pozostałe ekipy przede wszystkim Carolina Hurricanes, ale przez pewien okres ostro goniły także drużyny Toronto Maple Leafs czy New Jersey Devils. Ostatecznie udało się awansować z siódmego miejsca. Dla Filadelfii to już czwarty sezon z rzędu w którym grają w Play Offach, zaś dla Buffalo drugi. Jako, że Szable dość rzadko potrafiły przedostać się do ósemki nie było w ostatnich latach konfrontacji Lotników z Sabres w fazie postseasonu.
Sezon regularny:
Na pewno wartym podkreślenia jest progres jaki drużyna Lotników wykonała w porównaniu do poprzednich rozgrywek. W poprzedniej kampanii rzutem na taśmę udało się awansować do ćwierćfinałów, zaś w tym miejsce było już bardzo pewne. Zdobyli, aż o 18 punktów więcej w porównaniu z poprzednimi rozgrywkami. Udało im się zdobyć o 23 bramki więcej niż przed rokiem oraz stracić o dwie mniej. Atut Flyers? Gra na wyjazdach, gdzie wypadają najlepiej w porównaniu z całą ligą. Na minus na pewno gra w przewagach, gdzie zanotowali duży spadek z 21% w sezonie 2009/2010 na 16.6% w obecnych rozgrywkach. Buffalo na minus w tym sezonie. Po wygraniu dywizji w tym roku nie mieli czego zbierać przy tak dysponowanym Bostonie. Zwyżka formy w ofensywie, gdzie udało się zdobyć więcej bramek, niestety z tyłu już luki i kilkanaście bramek więcej straconych. Te dwie statystki uwydatniają jeszcze procenty w Power Play i Penalty Kill. Większa liczba strzelonych bramek przełożyła się na wyższy procent wykorzystanych przewag, zaś więcej straconych goli przełożył się na niższy procent wybronionych osłabień.
Indywidualności:
Nieco słabszy sezon ma za sobą Ryan Miller. Niższe wartości takich statystki jak GAA, procent obron czy ilość wygranych na pewno na minus. Swój poziom utrzymał tylko w shootoutach, gdzie trzeci sezon z rzędu zanotował pięć. Regres formy w porównaniu z poprzednimi rozgrywkami zanotował także Tim Connolly. Bardzo dobre rezultaty osiągnęli Thomas Vanek i Drew Stafford. Pierwszy zdobył, aż 73 punkty (drugi rezultat w karierze), zaś Amerykanin osiągnął swoje najlepsze wyniki w klasyfikacji punktowej (52 pkt) oraz w zdobytych bramkach (31). Z graczy młodego pokolenia bardzo dobre rozgrywki mają za sobą Tyler Ennis oraz Nathan Gerbe. W drużynie Lotników prawie same pozytywne zaskoczenia. Najbardziej na plus zaskoczył Claude Giroux, który we wszystkich podstawowych statystykach osiągnął najlepsze rezultaty w karierze (25 goli + 51 asysty = 76 punktów). Kolejne bardzo solidne sezony rozegrali Jeff Carter oraz Danny Briere. Miłym zaskoczeniem jest dyspozycja Fina Ville Leino, który również osiągnął swoje najlepsze rezultaty w karierze. Z debiutantów na pewno należy wyróżnić Sergeia Bobrovskiego, który w swoim pierwszym sezonie w NHL rozegrał, aż 54 mecze między słupkami Lotników. Jednak w postseasonie trener Flyers postawi raczej na bardziej doświadczonego Briana Bouchera. Na minus na pewno Nikolay Zherdev, który po powrocie z KHL nie spełnił oczekiwań i zdobył zaledwie 16 bramek.
Kontuzje:
Czterech zawodników drugiej drużyny Konferencji Wschodniej narzeka na urazy. Kłopoty ze zdrowiem mają Ian Laperriere, Oskars Bartulis, Blair Betts oraz Chris Pronger. Pierwszych dwóch na pewno nie zobaczymy w konfrontacji z Buffalo i raczej już do końca sezonu. Zaś występ dwóch kolejnych stoi pod znakiem zapytania. Na pewno Progers to bardzo ważne ogniwo drużyny i o tym czy wystąpi zadecydują badania, które przejdzie jeszcze przed pierwszym meczem. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja kadrowa Buffalo. W drużynie Szabel nie pewny jest występ Mike’a Griera oraz Patricka Kalety obaj narzekają na kolano. Również pod znakiem zapytania stoi występ Johana Hechta, zaś Jordan Leopold mimo złamanej lewej ręki może wrócić jeszcze do gry w tym sezonie. Pod koniec marca wrócił na lód Derek Roy, który może zdoła wrócić jeszcze na rywalizację z Lotnikami.
Przewidywania:
Faworytem rywalizacji na pewno są zawodnicy Philadelphii, która będzie chciała powtórzyć sukces sprzed roku, kiedy to zagrali w finale Pucharu Stanleya z Chicago Blackhawks. Niestety może niepokoić dość przeciętna forma jaką prezentowali pod koniec sezonu zasadniczego. Do tego jeżeli wyzdrowiałby Roy to są szanse na to, że Buffalo podejmie walkę i zdecydowanie utrudni życie rywalom. Sądzę, że sześć spotkań zobaczymy na pewno, a nawet możliwa jest siedmiomeczowa batalia. Szanse awansu oceniam na 60:40 dla wicemistrzów konferencji.
źródło: własne
Typy MLB 2012
typ 19
Texas Rangers - Kansas City Royals 1; 1.37
stawka 6j
Typy podane/trafione: 18/8
Postawione: 66,5j
Wygrane: 66,67
Zysk/strata: 0,17j
Yield: 0,25 %
Reklama
Facebook
USSports.pl
on Facebook



