Zapowiedź PlayOff : Ducks vs. Predators
13 kwietnia 2011, 22:14; kategoria: NHL; autor: Artur Brzuśkiewicz
Wielu twierdzi, że przeciwieństwa się przyciągają i to bardzo często. Obserwując pary playoffs NHL można zdecydowanie stwierdzić, że takie zdarzenie też miało miejsce. Rywalizacja Anaheim vs. Nashville to będzie konfrontacja błyskotliwej i dynamicznej ofensywy z rzetelną i skuteczną defensywą. To będzie rywalizacja dwóch wielkich zawodników. Z jednej strony jest Corey Perry, najlepszy strzelec sezonu zasadniczego i główny kandydat do tytułu MVP dla najlepszego zawodnika sezonu regularnego. Z drugiej strony fantastyczny bramkarz Pekka Rinne, który pod względem średniej puszczonych goli i procent obron ustąpił tylko Timowi Thomasowi. Któryś z tej dwójki, czyli Rinne lub Thomas zgarnie Vezina Trophy, czyli nagrodę dla najlepszego goalie sezonu regularnego. Który lider wyjdzie z tej walki zwycięsko i poprowadzi swój team do drugiej rundy playoffs?
Regular season:
Anaheim podgoniło playoffs w drugiej częściej sezonu. Otwarcie mieli przeciętne, ponieważ w pierwszych 15 meczach mieli bilans 7-7-1. Półmetek rozgrywek zakończyli z rezultatem 21-17-3. Tempo zwiększyli jednak dopiero w drugiej części Regular season, kiedy to zanotowali bilans 26-13-2 i ostatecznie wylądowali na 4. miejscu w Konferencji Zachodniej. Gwiazdą numer 1 był oczywiście Corey Perry, który strzelił 50 bramek i dołożył 48 asyst. W ogóle Anaheim opierało swoją grę na ofensywie i pierwszych dwóch liniach. Trio Perry-Getzlaf-Ryan to na pewno jedno z najlepszych w lidze. Kolejny kapitalny sezon rozegrał też Teemu Selanne. Fin po poprzednim sezonie miał zakończyć karierę, ale podobnie jak Lidstrom dał się namówić na kolejny rok w Anaheim i udowodnił, że jest genialnym hokeistą. Grając w drugiej linii zdobył 31 bramek i dołożył 49 asyst. Strzelił najwięcej goli w powerplayu (16) spośród wszystkich graczy Anaheim i był to trzecie rezultat w lidze. Jego partnerami byli Saku Koivu i Jason Blake. Gra Anaheim opiera się właśnie na dyspozycji tych dwóch linii ofensywnych wspomaganych przez ofensywnych obrońców jak Lubomir Visnovsky, który był najlepiej punktującym obrońca sezonu z 18 golami i 50 asystami, czy Cam Fowler, który sezon zakończył z 10 golami i 30 asystami. Bardzo udany sezon zaliczył też Toni Lodman, który miał rezultat plus/minus na poziomie +32, co było drugim wynikiem w lidze. Nashville z kolei to ekipa zdecydowanie lepsza niż w poprzednim sezonie. Udział w playoffs zawdzięcza fantastycznemu goaltendingowi i świetnej obronie dowodzonej przez graczy występujących już w Predators 5-6 sezonów i którzy zgrali się niesamowicie. Nashville rozpoczęło sezon od bilansu 7-5-3 w pierwszych 15 meczach, półmetek sezonu zamknęli wynikiem 22-13-6. W drugiej części Regular season zanotowali rezultat 22-14-5 i to wystarczyło do zajęcia 5. miejsca na Zachodzie. Warto dodać, że przez 1/5 sezonu kontuzjowani byli dwaj kluczowi gracze ofensywy Nashville, Martin Erat i David Legwand. Nie przeszkodziło to Eratowi w zostaniu najlepiej punktującym graczem Predators z 17 golami i 33 asystami. Dobry sezon zaliczyli też Kostitsyn z 23 golami i 27 asystami i Weber, który zdobył 16 bramek i dołożył 32 asysty. Świetnym ruchem okazało się sprowadzenie Mike’a Fishera z Ottawy, dzięki któremu znacznie odżył Patrick Hornqvist. Teraz linia Fisher-Hornqvist-Kostitsyn to naprawdę bardzo mocna broń Nashville.
Goalies:
Zdecydowanie na korzyść Nashville. Pekka Rinne to w tej chwili ścisła czołowka NHL. Sezon regularny zakończył ze statsami na poziomie 2.12 GAA i 0.930 SV i to był drugi wynik ligi. Jeśli tylko jest zdrowy to Nashville jest bardzo groźne. Do tego Predators mają bardzo dobrego zmiennika w osobie Andreasa Lindbacka, który sezon regularny zakończył ze statsami 2.60 GAA i 0.915 SV. Ta dwójka to bardzo duży atut Nashville w tej rywalizacji. Po drugiej stronie obsada bramki to w tej chwili największy problem. Po bardzo dobrym początku sezonu Jonas Hiller w drugiej jego części praktycznie pauzował z powodu kontuzji. Po koniec sezonu wrócił na chwile w jednym meczu, ale grał z nie wyleczoną kontuzją, wypadł bardzo słabo i znowu pauzuje. Nie zanosi się, aby był gotowy na starcie z Nashville, nie wiadomo jak będzie w kolejnych meczach tej rywalizacji. Ogólnie Hiller zakończył sezon z wynikiem 2.56 GAA i 0.924 SV. Co gorsze w decydującym tygodniu rywalizacji kontuzji doznał także Ray Emery, który miał świetne otwarcie po przyjściu do Anaheim i ze statsami 2.28 GAA i 0.926 SV był mocnym punktem drużyny. To sprawia, że w bramce może stanąć Dan Ellis, a wtedy nie będzie wesoło, bo on na pewno nie gwarantuje odpowiedniego poziomu. Potwierdzają to statsy na poziomie 2.77 GAA i 0.898 SV. Porównując jednak stan posiadania przez oba zespoły w tej formacji to nawet, gdy zdrowi SA Hiller i Emery wyżej oceniam parę Rinne-Lindback.
Defence:
Tutaj formacja także na korzyść Predators. Za grę obronna tej ekipy odpowiadają zawodnicy, którzy grają już dosyć długo ze sobą, czyli Shea Weber, Ryan Suter i Kevin Klein oraz młodzi, którzy bardzo szybko przystosowali się do gry Nashville, czyli Jonathan Blum i Cody Fransom. Weber to oczywiście jeden z najlepszych obrońców ligi, absolutny top. Złoty medalista IO w Vancouver, rozegrał tam wszystkie 7 spotkań strzelając 2 gole i dokładając 4 asysty. Daje tej drużynie bardzo dużo w obronie jak i w ofensywie podczas powerplayu szczególnie. Absolutny lider tej formacji. Na grze w parze z Weberem niesamowicie korzysta Ryan Suter, który pod okiem genialnego kolegi zrobił olbrzymie postępy i stał się podstawowym obrońca kadry USA. Nie jest tak błyskotliwy z przodu jak Weber, ale strzelił 4 gole i zaliczył aż 35 asyst, co jest bardzo dobrym wkładem w grę ofensywną zespołu. Fransom i Blum to kolejna para obrońców, która skupia się przede wszystkim na obronie własnej bramki i wywiązują się z tego zadania bardzo dobrze. Kevin Klein to z kolei lider jeśli chodzi o blokowanie strzałów przeciwników, co czyni z dużym poświęceniem. Ta formacja bardzo dobrze gra w osłabieniu, gdy przeciwnik już wiedzie do ich tercji to stoją bardzo blisko siebie, zbierają dużo strzałów na blok, maja ogólnie piąty PK w lidze. Po stronie Anaheim już nie jest tak wesoło, jeśli chodzi o obronę. Visnovski i Fowler to świetni ofensywni obrońcy, ale wiadomo, że coś kosztem czegoś się odbywa. Do tego za te formacje odpowiadają Lydman i Francis Beauchemin. I w zasadzie tylko ta czwórka decyduje o wszystkim. Nashville ma po prostu lepszych obrońców, z większym talentem do gry obronnej i nie ma co ukrywać, że dysponuje piątką świetnych obrońców. Wielu fachowców twierdzi także, że wielki wzmocnieniem może się okazać ściągnięcie Ryana Ellisa, który w tej chwili gra w juniorskiej drużynie Windsor w OHL, ale jeśli odpadną z rozgrywek to może wzmocnić Predators. A ten młodziak w pierwszym sezonie w lidze juniorskiej jako obrońca zdobył 100 punktów. Formacja zdecydowanie na korzyść Nashville.
Ofence:
Tutaj z kolei absolutna przewaga Ducks. Pierwsza linia Perry-Getzlaf-Ryan być może jest najmocniejsza w całej lidze w tej chwili. Getzlaf świetnie kreuje okazje dla swoich partnerów co widać po ich osiągach, Perry zdobył 50 goli, a Ryan 34. Do tego bardzo mocna druga linia Koivu-Selanne-Blake. W zasadzie na tym koniec jeśli chodzi o zdobywanie bramek, ponieważ dwie pozostałe linie mają zupełnie inne zadanie. Mają oni „zmiękczać” rywala i uprzykrzać mu grę. Odpowiedzialnie za to są Todd Marchant, Brandon Mcmillan, George Parros czy Jarkko Ruutu. Należy po raz kolejny podkreśli ofensywny wkład obrońców, czyli Visnovski’ego i Fowlera. Jeśli Anaheim chce przejść Nashville to pierwsza linia ataku i obrońców musi mocno punktować. Ducks oczywiście grają kapitalnie w PP, gdzie wyróżniają się przede wszystkim Perry i Selanne. Ofensywa Nashville na pewno nie jest tak produktywna i kreatywna jak ich vis-a-vis, ale mimo wszystko są tam gracze potrafiący strzelać gole. Aż 6 z nich zakończyło sezon mając co najmniej 16 bramek na koncie. Pierwsze dwie linie to gracze bardzo solidni, ale bez takiego błysku jaki posiadają Perry czy Getzlaf. Do tego Nashville jest najgorzej grającą w PP drużyną spośród wszystkich przystępujących do playoffs. Gra ofensywna Nashville zależy jednak od piątki Erat, Legwand, Fisher, Kostitsyn i Hornqvist. Oczywiście robi co może też Shea Weber, który jest świetnym blue-linerem. Formacja jednak zdecydowanie na korzyść Ducks.
Key players:
Po stronie Anaheim niesamowicie dużo zależy od dwójki Corey Perry i Teemu Selanne. Anaheim nie ma co liczyć na skuteczną defensywę, czy ratowanie skóry w wykonaniu zdrowego Hillera, jeśli ten w ogóle zagra w jakimś meczu. Muszą zdominować mecze swoją ofensywą i strzelać gole, inaczej nie dadzą rady. Perry i Selanne to liderzy tej ekipy. Musza utrzymać poziom gry zarówno przy rywalizacji 5 na 5, a w szczególności 5 na 4. Właśnie wykorzystywanie PP może być kluczem do sukcesu dla Ducks. Po stronie Nashville oczywiście Pekka Rinne. Tak długo jak Rinne będzie w tak fantastycznej dyspozycji, tak długo Nashville będzie się liczyło w playoffach. Rok temu był genialny Jaroslav Halak, teraz może być genialny Pekka Rinne, naprawdę stać go na to i on to potwierdza swoimi występami.
Historia spotkań:
W tym sezonie 3-1 dla Nashville. Fantastycznie w spotkaniach między tymi ekipami grał Pekka Rinne, który zanotował 2.21 GAA i .0.945 SV, co jest kapitalnym osiągnięciem. Dla porównania Hiller miał save na poziomie 0.875 SV. Nashville wygrywało swoje mecze bardzo pewnie, dwa razy po 4-1 i raz 5-4, Anaheim wygrało raz 5-4. Po stronie Predators najlepiej punktującym zawodnikiem okazał się Hornqvist, który zaliczył 7 punktów. On i Kostitsyn zaliczyli po 3 gole, a Hornqvist przewodził w asystach (4). Po stronie Anaheim najlepszy był Selanne z 6 punktami. Selanne, Getzlaf i Ryan zaliczyli po 3 asysty. Koivu miał 4 bramki w meczach z Nashville. Zawiódł natomiast Corey Perry, który w pierwszych 3 meczach przeciwko Nashville zaliczył tyko 1 asystę, dopiero w ostatnio strzelił 2 gole i miał asystę. W playoffach taki stan rzeczy nie może się utrzymać, jeśli Ducks chcą awansować. Na korzyść Nashville przemawia też fakt, że w 3 meczach, w których bronił Rinne, 3 razy wygrywali Predators. W jedynym meczu, który wygrało Anaheim po stronie Predators bronił Lindback. Rinne dał popis swoich umiejętności zwłaszcza w meczu numer 3 rozgrywanym w Anaheim, kiedy obronił 40 z 41 strzałów. Niby statystyki mówią, że w spotkaniach tych drużyn faworyt wygrywał w 16 z 21 ostatnich spotkań, home team w 15 z 21 ostatnich, a Predators przegrali 18 z 24 ostatnich gier w Anaheim. Należy jednak pamiętać, że Anaheim jest raczej słabszym zespołem w stosunku do tego, który w 2007 roku wygrywał Puchar Stanleya, natomiast Predators znacznie poprawili swój poziom i SA lepsza ekipą. Potwierdza to najświeższa statystyka, czyli fakt, że Nashville wygrał 4 z 5 ostatnich gier z Anaheim.
Braki kadrowe:
Po stronie Anaheim oczywiście chodzi o bramkarzy. Hiller praktycznie stracił drugą cześć sezonu i nadal nie jest w pełni sil. Zabraknie go w pierwszym meczu i nie wiadomo, czy w ogóle zagra w tej rywalizacji. Ray Emery także ma problemy zdrowotne, ale on być może wykuruje się na pierwszy mecz z Predators. Oprócz tego tylko Jason Jaffray jest kontuzjowany. Po stronie Nashville także są problemy z kontuzjami. Nie zagra Francis Boullion, Marcel Goc i Matthew Lombardi, który na pewno by się przydał w ofensywie. Nie wiadomo czy zagra Cal O’Reilly. Problemy zdrowotne miał też Martin Erat, ale będzie gotowy na starcie numer 1 między tymi drużynami.
Przewidywania:
Według mnie skuteczna defensywa Nashville będzie górować na ofensywą Anaheim. Ducks to ekipa, która jest trzecia jeśli chodzi o ilość łapanych kar minutowych, a to nie wróży dobrze w tej rywalizacji. Jeśli Anaheim chce wygrać to nie może pozwolić, aby to Nashville otwierało wynik spotkań. Nashville czuje się najlepiej kiedy broni wyniku, wtedy mogą skupić się na tym co najlepiej potrafią, czyli obronie i skutecznych szybkich kontrach. Skupiają się wtedy na destabilizowaniu gry ofensywnej przeciwnika, uprzykrzają mu zadanie jak tylko mogą. Dlatego Anaheim musi być skoncentrowane od pierwszych sekund. Nashville obejmowało prowadzenie we wszystkich 3 meczach z Anaheim, które wygrało. Natomiast w spotkaniu, które wygrało Anaheim to Ducks objęli prowadzenie. Odrabianie strat przeciwko tak grającej w obronie drużynie kosztuje bardzo dużo sił i nawet jeśli to się uda, to w dalszej części spotkania może być znowu nie wesoło. Jeśli w bramce Anaheim wyjdzie Ellis to będzie kolejny argument przemawiający za Nashville. Jeśli Ducks nadal będą łapać tyle kar minutowych to wtedy rzadziej będą mieli okazje to PP, a to może być ich najgroźniejsza broń w tej rywalizacji. Za Anaheim przemawia doświadczenie, ponieważ 7 zawodników tej ekipy zdobywało już Puchar Stanleya. W szeregach Nashville nie ma ani jednego takiego gracza, a sam zespół Predators jeszcze nigdy nie przeszedł pierwszej rundy playoffs. Nie będzie to jednak miało chyba aż tak dużego znaczenia, ponieważ jak już wspomniałem, Nashville bardzo się zmieniło. W mojej ocenie z pojedynku Perry vs. Rinne po raz kolejny zwycięsko wyjdzie bramkarz Predators i poprowadzi swoją drużynę do kolejnej rundy. Stawiam na 4-2 dla Predators.
źródło: własne
Typy MLB 2012
typ 19
Texas Rangers - Kansas City Royals 1; 1.37
stawka 6j
Typy podane/trafione: 18/8
Postawione: 66,5j
Wygrane: 66,67
Zysk/strata: 0,17j
Yield: 0,25 %
Reklama
Facebook
USSports.pl
on Facebook



