Zapowiedź 9 kolejki PLFA
18 czerwca 2011, 12:46; kategoria: inne; autor: Paweł Kordylewski
Przed nami ostatnia kolejka sezonu regularnego w PLFA. Poniżej prezentujemy krótką zapowiedź najbliższych spotkań.
W sobotę, 18 czerwca o godzinie 13:00, na Stadionie Olimpijskim przy ulicy Ignacego Jana Paderewskiego 35 we Wrocławiu, Devils Wrocław podejmą Dom-Bud Kraków Tigers w ramach dziewiątej kolejki Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego I (PLFA I).
Diabły przystępują do tego spotkania z bilansem 7-1 i są już pewne zakończenia sezonu zasadniczego na drugim miejscem w tabeli. Nie stracą go nawet jeśli punktami zrównają się z nimi Warsaw Eagles, bo wrocławianie wygrali z drużyną ze stolicy w bezpośrednim pojedynku. Nie mając w tym spotkaniu nic do stracenia, gospodarze poeksperymentują więc ze składem. -
Zespołem bardziej zmotywowanym, przynajmniej teoretycznie, powinny być Tygrysy, które mogą jeszcze wskoczyć do fazy play-off. Poza zwycięstwem we Wrocławiu krakowianie będą też jednak potrzebować pomocy ze strony graczy Lowlanders, którzy musieliby pokonać w Gdyni Seahawks.
W niedzielę Tygrysy rozgromiły inny klub z Dolnego Śląska, Bielawa Owls, aż 36:0. Popisowo zagrał wtedy rozgrywający Filip Mościcki (trzy podania na przyłożenie, dwa kolejne biegami), którego na równi z 36 punktami zdobytymi, cieszy fakt, że obrona nie straciła ani jednego. Tygrysy teoretycznie mogą już świętować, bo wygrana z Owls oznaczała, że po raz pierwszy w historii klubu na pewno zakończą sezon pierwszoligowy z dodatnim bilansem (obecnie 5-3). Ciągle jednak czują, że mają coś do udowodnienia reszcie ligi.
O dobrych stronach krakowian nie zapomina Plotan. - Ich drużyna, wzmocniona zawodnikami z Kielc, ma za sobą bardzo dobry sezon, otarła się o play-off i zasłużenie znajduje się na piątym miejscu. To ta lepsza połowa ligi więc wierzę, że wspólne stworzymy dobre widowisko – mówi manager Devils. - W meczu z nimi nie można pozwolić sobie nawet na sekundę rozluźnienia, bo może nas to kosztować przyłożenie. Jestem pewien, że nasi szkoleniowcy przygotują nas tak, żebyśmy mogli walczyć z nimi jak równy z równym, po obu stronach piłki – podsumowuje wymianę uprzejmości Mościcki. Na murawie Stadionu Olimpijskiego konfrontacja będzie na pewno znacznie bardziej bezpośrednia.
Ostatni mecz w ramach Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego I (PLFA I) trójmiejscy kibice będą mogli obejrzeć w najbliższą sobotę 18 czerwca o godzinie 16.00 na mieszczącym się przy ul. Kazimierza Górskiego 10, Narodowym Stadionie Rugby w Gdyni. Seahawks podejmą drużynę Lowlanders Białystok. Zdecydowanym faworytem sobotniego spotkania jest niewątpliwie drużyna gospodarzy.
Seahawks są o krok od spełnienia swojego planu minimum na ten sezon, jakim jest awans do najlepszej czwórki sezonu. Obecnie są już na miejscu premiowanym udziałem w grze o medale, ale dopiero sobotnie zwycięstwo zagwarantuje Jastrzębiom grę w półfinale PLFA.
Sobotnie spotkanie wcale nie musi być jednostronne. Dla białostoczan jest to również bardzo ważny mecz, choć walczą oni o zupełnie inne cele. Lowlanders zajmują obecnie dziewiąte miejsce w tabeli i by uniknąć bezpośredniego spadku muszą wygrać z Jastrzębiami. Od tegorocznych sezonu mocy nabrały bezpośrednie spotkania między drużynami. Z racji tego, że białostoczanie przegrali zarówno z Zagłębie Steelers Interpromex, jak i AZS Silesia Miners, drużyna ta może uniknąć bezpośredniego spadku tylko i wyłącznie wygrywając z Jastrzębiami. W przypadku ewentualnej wygranej Lowlanders drużyna ta zagra w barażu.
Czy pożegnanie Narodowego Stadionu Rugby z futbolem amerykańskim w tym sezonie będzie w wesołej i zwycięskiej atmosferze? Odpowiedź już w najbliższą sobotę.
W niedzielę, 19 czerwca o godzinie 14:30, na stadionie przy ulicy Sztabowej 101 we Wrocławiu, The Crew Wrocław podejmie Kozłów Poznań w ramach dziewiątej, ostatniej kolejki sezonu zasadniczego Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego I (PLFA I).
Załoga przewodzi w tabeli ligowej z kompletem ośmiu zwycięstw. Tydzień temu przeszła swój drugi najtrudniejszy test sezonu zasadniczego, pokonując w stolicy Warsaw Eagles 35:14 i teraz może już właściwie skupić się na play-offach. Motywacji nikomu w szeregach gospodarzy nie powinno jednak zabraknąć, przekonuje Jakub Głogowski, prezes The Crew. - Gramy, żeby zaliczyć perfekcyjny sezon, gramy dla kibiców.. Motywacja na pewno jest. Nawet jeśli wkrada się już małe rozluźnienie, bo mamy pewny półfinał, to w samym niedzielnym spotkaniu nie przeszkodzi nam to zagrać na 100%.
Przeciwko Kozłom, drużynie grającej wyjątkowo fizycznie, trudno zresztą wyobrazić sobie inne podejście. Załoga przekonywała się o tym nawet w swoich poprzednich, względnie zaciętych konfrontacjach przeciwko drużynie z Poznania: półfinale PLFA 2009 (wygrana wrocławian 28:8), czy meczu ligowym PLFA 2010 (znów Crew, 26:8).
Jak zaprezentują się tym razem? Poznaniacy są jednymi z większych pechowców w lidze. Wystarczy wspomnieć, że spotkania z Tigers i Seahawks - zespołami, które dzielą ich teraz od miejsc premiowanych grą w play-offach, Kozły przegrywały zaledwie dwoma oczkami. Zespół z Wielkopolski zaliczył też później wpadkę w Białymstoku, która sprawiła, że mimo przekonujących zwycięstw ze Steelers i Miners, Kozły nie grają w ostatniej kolejce już właściwie o nic.
W dużej mierze wynika to jednak z tego, że zespół z Poznania jest chwilowo przebudowywany i to solidnie.
We Wrocławiu eksperymentować będą też gospodarze. Po pierwsze: ze składem, bo wystąpią tylko ci zawodnicy, którzy są w 100% sprawni, żeby nie ryzykować żadnych kontuzji przed fazą play-off. Po drugie: taktycznie, bo spotkanie z Kozłami będzie dobrą okazją do przećwiczenia zagrań, które mogą przydać się The Crew w półfinale ligi.
Eksperymentem będzie też powrót na stadion przy ulicy Sztabowej, gdzie Załoga po raz ostatni zagrała prawie równo rok temu (20 czerwca 2011), w niesamowicie widowiskowych derbach Wrocławia z Devils. Osoby pamiętające tamto historyczne spotkanie na pewno będą liczyły, że w starciu The Crew z Kozłami poziom emocji znów będzie tak wysoki. Stałych bywalców ucieszy też pewnie wiadomość, że do nowej lokalizacji ma zostać sprowadzona charakterystyczna, mobilna żółta budka z hot-doggami. Połączenie tradycji z eksperymentami powinno w takim wypadku wypaść naprawdę dobrze.
W niedzielę, 19 czerwca o godzinie 16:00, na stadionie Rozwoju Katowice przy ul. Zgody 28 w Katowicach, AZS Silesia Miners podejmie Zagłębie Steelers Interpromex w ramach ostatniej kolejki sezonu zasadniczego Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego I (PLFA I).
W dole tabeli toczy się nie mniej zażarta walka niż na jej szczycie. Trzy ostatnie drużyny przed nadchodzącą kolejką mają taki sam bilans zwycięstw i porażek (1-7). Oprócz dwóch zespołów, które zmierzą się ze sobą w niedzielę, w tym gronie znajdują się także Lowlanders Białystok. Jednak ich sytuacja jest najtrudniejsza, ponieważ czeka ich starcie z Seahawks Gdynia.
Stawka to nie tylko bezpieczne utrzymanie w ekstraklasie bez konieczności walki z drugoligowym pretendentem. Nagroda dla zwycięzcy jest znacznie cenniejsza – prestiż. Konfrontacje zespołów ze Śląska z drużynami Zagłębia zawsze budzą kontrowersje i emocje. Derby województwa śląskiego znane są ze swojej zaciętości i twardych starć.
Zadanie dla Steelers nie jest łatwe. Co prawda Miners przeżywają swój najgorszy sezon, ale ich forma rośnie. Ostatnie starcie Górników to wysoka wygrana nad Lowlanders – aż 54:6!
Niewątpliwie obie zmęczone ekipy marzą o wygranej z trzech powodów: - happy endu sezonu zasadniczego, - prestiżu płynącego ze zwycięstwa w derbach województwa oraz – uniknięcia baraży. Dwie zdeterminowane drużyny walczące o przetrwanie, mecz o wysoką stawkę, oddani kibice – czego chcieć więcej w kontekście niedzielnego, futbolowe starcia?
W sobotę, 18 czerwca o godzinie 19:00, na stadionie BOPN przy ul. Obrońców Tobruku 11 w Warszawie, Warsaw Eagles podejmą ekipę Bielawa Owls w ramach ostatniej kolejki sezonu zasadniczego Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego I (PLFA I).
Orły i ich kibice mają ostatnio wiele powodów do zmartwień. Dwa przegrane mecze z wrocławskimi ekipami - Devils (13:36) oraz The Crew (14:35) - dały wiele do myślenia trenerom i zawodnikom stołecznego klubu.
Niezależnie od wyniku Sowy mogą uznać ten rok za udany. Cel minimum, czyli utrzymanie się w ekstraklasie wykonali w pełni zabezpieczając sobie, co najmniej siódme miejsce w tabeli.
Obie ekipy nie walczą o zmianę miejsca w tabeli, bo na to już za późno. Ostatni mecz w sezonie zasadniczym dla tych drużyn to okazja do umocnienia pozycji - Sowy siódmej zaś Orły trzeciej. Zatem różnica w notowaniach Owls i Eagles jest znaczna. Potęguje to również rozbieżność w potencjale ofensywnym. Orły plasują się na trzecim miejscu w lidze pod względem zdobytych punktów z wynikiem 45 na mecz zaś Sowy daleko w tyle ze skromnym dorobkiem 13 na spotkanie.
Organizatorzy przewidzieli wiele atrakcji, a całe spotkanie zostanie rozegrane przy sztucznym oświetleniu. Bilety w cenie 10-150 zł.
źródło: Biuro Prasowe PLFA
Typy MLB 2012
typ 19
Texas Rangers - Kansas City Royals 1; 1.37
stawka 6j
Typy podane/trafione: 18/8
Postawione: 66,5j
Wygrane: 66,67
Zysk/strata: 0,17j
Yield: 0,25 %
Reklama
Facebook
USSports.pl
on Facebook



