Logowanie użytkownika:
login
hasło
reklama
/ Osób przebywających obecnie na stronie:

NHL 2011/2012: Philadelphia Flyers

6 października 2011, 18:58; kategoria: NHL; autor: Artur Brzuśkiewicz
Jeśli ktoś przez okres wakacyjny nie śledził tego co działo się w NHL, nie przeglądał transakcji między klubami to może przeżyć prawdziwy szok widząc na starcie skład Lotników. To jedna z ekip, który dobrowolnie niesamowicie się osłabiła, rezygnując ze swojej wizytówki, czyli ogromnej siły w ofensywie. Przeprowadzone trejdy ciężko racjonalnie wytłumaczyć, jedyne co przychodzi do głowy to program oszczędnościowy wprowadzony w klubie. Do LA Kings przeniósł się center Mike Richards i bezapelacyjnie jeden z liderów zespołu. Oddanie 26-letniego świetnie punktującego zawodnika w zamian za Braydena Schenna i Wayne'a Simmondsa to jakieś nieporozumienie według mnie, ale to jednak fakt. W nowym sezonie w barwach Columbus Blue Jakcets występował będzie inny center Jeff Carter, świetny strzelec, kolejny z liderów, który opuścił Flyers. Na jego miejsce wyciągnięto z Kurtek prawoskrzydłowego Jakuba Voracka, czyli kolejne nieporozumienie. Do Buffalo Sabres przeniósł się lewoskrzydłowy Ville Leino, center Darroll Powe karierę kontynuował będzie w ekipie Minnesota Wild, nowym klubem lewoskrzydłowego Krisa Versteega będzie Florida Panthers, twardo grający lewoskrzydłowy Dan Carcillo bez żalu oddany został do Chicago, prawoskrzydłowy Nikolay Zherdev wrócił do Rosji do zespołu Atlant Mytishi, na listę waiver wystawiony został center Blaire Betts (już pozyskany przez Montreal Canadiens). To aż 8 graczy, którzy mieli duży wkład w osiągnięcia Flyers i kolejne wygrywane mecze. Ofensywa Flyers to zawsze byłą wizytówka zespołu, ale teraz po takich kombinacjach chyba nie będzie już tak kolorowo w przednich formacjach. W mojej ocenie gracze, którzy mają zastapić tych oddanych to nie jest ten rozmiar kapelusza i naprawdę Flyers mogą mieć problem w walce o playoff. W rankingu ekip, które najbardziej się osłabiły Philadelphia z całą pewnością zajmie jedno z czołowych miejsc. Pozyskanie Schenna i Simmondsa w zamian za Richardsa już skomentowałem, tak samo jak przyjście Voracka za Cartera. Na taflach NHL znowu pokaże się Jaromir Jagr, który wygrał lepszą finansową ofertę Flyers kosztem zespołu, w którym odnosił największe sukcesy, czyli {Pittsburgh Penguins. Czech to oczywiście gracz wybitny i ciągle w świetnej formie, ale trudno wymagać od 39-letniego hokeisty, aby przez cały sezon ciągnął ten wózek. Z pewnością potrzebuje tez trochę czasu, aby przestawić się na ponowne granie w NHL po spędzeniu 3 sezonów w rosyjskiej KHL. Ponadto pozyskano prawoskrzydłowego Maxime Talbota i obrońcę Andreasa Lilję. To jednak tylko uzupełnienia składu, a nie zawodnicy z potencjałem na liderów ekipy. W zasadzie jedynym naprawdę mega wzmocnieniem jest zakontraktowanie bramkarza. Od nowego sezonu starterem Flyers będzie Ilya Bryzgalov, czyli jeden z najlepszych specjalistów na ten pozycji w NHL. Tutaj naprawdę włodarze się postarali, bo Bryzgalov "nakrywa czapką" zarówno Bobrovsky'ego jak i Bouchera (odszedł do Caroliny Hurricanes), czylu duet, który bronił w poprzednim sezonie. Robiąc jednak bilans zysków i strat to nie ulega wątpliwości, że Flyers mocno stracili na jakości, a sam Bryzgalov nie wystarczy być może nawet na playoff. Oczywiście w ofensywie ciągle jest Danny Briere, Claude Giroux czy Scott Hartnell, ale siłą tego zespołu zawsze była głębia w składzie jeśli chodzi o klasowych graczy w ofensywie. Oddanie 8 ofensywnych zawodników, w dużej mierze kluczowych, w trakcie jednej przerwy między sezonami nie może się dobrze skńczyć. Minie sporo czasu zanim nowa ekipa się zgra, a i wtedy mam spore wątpliwości, czy pojawi się jakość prezentowana w poprzednich sezonach. Siłą na pewno będzie duet bramkarski, czyli Brzygalov-Bobrovsky, ale już same zestawienie par defensorów nie gwarantuje bramkarzom przesadnego spokoju. Moc duetu Pronger-Timonen chyba się wyczerpała. Chris to już nie jest ten obrońca co 2-3 sezony temu, w głównej mierze przez kontuzje. W obwodzie także nie widać graczy mogących pociągnąć ten wózek, bo Coburn, Carle, Meszaros czy Lilja to nie są wybitni defensorzy, solidni gracze, ale raczej bez szans na przeskoczenie pewnego poziomu. O ofensywie już pisałem, spadek jakości niemal gwarantowany. To może być rozczarowujący sezon dla kibiców tego zespołu.

Typ: brak awansu do playoff 


źródło: własne


Komentarze:
Brak komentarzy

Nick: 3374 (przepisz kod):
Projekt graficzny: Mateusz Jakubowski, Kodowanie: Piotr Fert, CMS: demstudio.pl
Wszelkie prawa zastrzezone przez USSports.pl (2007-2011) / stat4u