Logowanie użytkownika:
login
hasło
reklama
/ Osób przebywających obecnie na stronie:

NHL 2011/2012: Los Angeles Kings

6 października 2011, 23:14; kategoria: NHL; autor: Artur Brzuśkiewicz
To może być "czarny koń" tego sezonu. W LA zbudowano naprawdę fajną ekipę i jeśli drużynę będą omijały kontuzje to Kings mogą pokusić się o dobry wynik w tym sezonie. Trejdy zrobione tego lata zasługują na spory szacunek i każą brać Los Angeles Kings na poważnie przy rozmyślaniu o ewentualnych faworytach Zachodu. Po stronie zysków można odnotować przyjście Mike'a Richardsa z Flyers. To na pewno ogromne wzmocnienie ofensywy, bo Richards to niezwykle wszechstronny zawodnik, świetnie punktujący, który odciąży Anze Kopitara w roli "człowieka orkiestry". Kolejnym świetnym nabytkiem jest lewoskrzydłowy Simon Gagne, który wreszcie postanowił przenieść się na Zachód. Po średnio udanej przygodzie w Tampie teraz wzmocnił ekipę Kings i z pewnością z tego trejdu będzie wiele dobrego dla zespołu. Zespół wzmocnił także center Colin Fraser, członek mistrzowskiej ekipy Blackhawks sprzed 2 sezonów, świetny hokeista drugiego planu, potrafi wesprzeć gwiazdy w trudnych meczach. Zakontraktowano również prawoskrzydłowego Trenta Huntera, który ostatnio grał w barwach NY Islanders. Z Edmonton jako wolnego gracza pozyskano także doświadczonego lewoskrzydłowego Ethana Moreau. Koszty osiągnięcia takiego składu nie były wcale wysokie. Do Edmonton odszedł co prawda lewoskrzydłowy Ryan Smith, ale zarówno Richards jak i Gagne to gracze lepsi niż Ryan. Ponadto zespół opuścili: center Brayden Schenn Flyers), prawoskrzydłowy Wayne Simmonds (Flyers), center Michal Handzus (Sharks) i lewoskrzydłowy Alexei Ponikarovsky (Hurricanes). Nie byli to jednak kluczowi gracze ekipy. Piątka która przyszła jest zdecydownie lepsza niż ta która została oddana. Teraz Los Angeles Kings to naprawdę świetnie zbalansowana ekipa, która naprawdę może zajść bardzo daleko w rywalizacji o Puchar Stanleya. Jest świetny bramkarz, czyli Jonathan Quick, który w poprzednim sezonie spisywał się bardzo dobrze. Jonathan Bernier, który jest backupem juz udowodnił, że jest gotów do poważnej rywalizacji, jest uznawany za jeden z największych talentów kanadyjskiego hokeja na tej pozycji. Jest kapitalny duet obrońców, czyli Drew Doughty i Jack Johnson. Do tego mają wsparcie takich zawodnikó jak Willie Mitchell, Matt Greene czy Rob Scuderi. Po letnich trejdach 3 pierwsze linie ofensywne Kings wyglądają naprawdę imponująco. 1. linia: Dustin Brown-Anze Kopitar-Simon Gagne; 2. linia: Justin Williams-Mike Richards-Dustin Brown; 3. linia: Trent Hunter-Jarret Stoll-Kyle Clifford. Trzeba przyznać, że jest kim potraszyć w ofensywie. Jak dla mnie tylko ekipy Vancouver Canucks i San Jose Sharks będą mogły się przeciwstawić Los Angeles Kings na Zachodzie. Drużyna jest niesamowicie zbalansowana i naprawdę próżno szukać słabych punktów. Świetny duet bramkarzy, mocna i skuteczna zarówno w defensywie jak i ofensywie obrona, szeroki skład w ofensywie.

Typ: finał konferencji Zachodniej  


źródło: własne


Komentarze:
Brak komentarzy

Nick: 3273 (przepisz kod):
Projekt graficzny: Mateusz Jakubowski, Kodowanie: Piotr Fert, CMS: demstudio.pl
Wszelkie prawa zastrzezone przez USSports.pl (2007-2011) / stat4u