BEagles najlepsi w PLFA8
9 października 2011, 03:06; kategoria: PLFA; autor: Radek Gołąb
Warsaw BEagles zostali pierwszymi Mistrzami Polski w rozgrywkach PLFA8, tym samym historia zatoczyła koło, bowiem 5 lat temu również Warsaw Eagles triumfowali w pierwszych rozgrywkach ligowych w Polsce.
W warszawskim turnieju finałowym udział wzięły 4 drużyny, oprócz Warsaw BEagles, były to Devils Wrocław B, Griffons Słupsk i Archers Bydgoszcz. To właśnie między nimi miały się rozstrzygnąć losy mistrzostwa. W półfinałach wyżej notowani BEagles i Devils bez większych problemów uporali się odpowiednio z Griffons oraz Archers. W tym momencie pozostawały już tylko 2 niewiadome – czyli kto zdobędzie brązowy medal, oraz kto wygra rozgrywki.
Zarówno w jednym jak i drugim meczu bardzo trudno było wskazać faworyta. Griffons i Archers mierzyli się już w tym roku dwukrotnie – w pierwszym meczu lepsi okazali się zawodnicy z Bydgoszczy, natomiast w drugim gracze ze Słupska.
Trzecia konfrontacja musiała dać ostateczną odpowiedź – kto jest lepszy. Zwycięsko z tego starcia wyszli Griffons, jednak pokonanie Bydgoszczan nie było proste. Wynik był sprawą otwartą, aż do samego końca meczu. Ostatecznie spotkanie to zakończyło się zwycięstwem słupszczan 14-8, którzy tym samym zajęli 3 miejsce w rozgrywkach.
Finał natomiast rozegrał się pomiędzy gospodarzami turnieju oraz Devils B. Spotkania tych klubów w pierwszej lidze to już klasyki, nie inaczej było w przypadku pojedynku w ósemkach. Mecz dostarczył kibicom i zawodnikom mnóstwa emocji, choć po pierwszej połowie wcale się na to nie zanosiło. Devils prowadzili 7-0, dzięki punktom zdobytym już w pierwszym „drive” i spokojnie kontrolowali przebieg wydarzeń. Formacja defensywna wrocławian skutecznie blokowała, zarówno biegi jak i podania BEagles, a ofensywa stopniowo zdobywała kolejne jardy.
Na początku trzeciej kwarty zobaczyliśmy jednak odmienioną ekipę „Psów Gończych” - jak potocznie zaczęto nazywać BEagles, ale i tak był to dopiero wstęp do tego co miało się wydarzyć. Póki co, akcje ofensywne zaczęły wyglądać dużo lepiej – w czym ogromny udział miał fenomenalnie tego dnia dysponowany Jakub Juszczak – running back warszawian. Natomiast defensywa postawiła trudne warunki graczom ataku Diabłów.
Chwilę po rozpoczęciu drugiej połowy BEagles zdobyli swoje pierwsze przyłożenie i „wrócili do gry”, przy czym próba podwyższenia nie powiodła się. Devils pozostawali zatem na prowadzeniu jednak ich przewaga stopniała do zaledwie 1 punktu. Wrocławianie za wszelką cenę chcieli zatem zdobyć kolejne punkty by, spokojnie kontrolować przebieg meczu. Sztuka ta udała im się kilka minut później. Touchdown oraz skuteczne podwyższenie dało Diabłom 8 punktową przewagę. Na „Psy Gończe” było to jednak za mało. Jeszcze w tej samej kwarcie warszawianie doprowadzili do remisu, zdobywając przyłożenie oraz podwyższając za dwa punkty.
Czwarta kwarta zapowiadała się szalenie ciekawie i z pewnością na brak emocji kibice nie mogli w niej narzekać. Kulminacyjnym momentem była sytuacja kiedy na zegarze meczowym pozostawały około 2 minuty do zakończenia meczu. Devils po serii udanych akcji zbliżyli się do pola punktowego BEagles na zaledwie 2 jardy. Na pokonanie tej odległości i zdobycie upragnionych punktów mieli aż 4 próby.
Niewątpliwie był to moment przełomowy spotkania. Diabłom nie udało się bowiem zdobyć choćby jardu w 3 próbach i ostatecznie zdecydowali się na kopnięcie z pola z odległości około 10 jardów. Obrona BEagles, która w ostatnich akcjach spisała się wyśmienicie po raz kolejny musiała zachować zimną krew. Do końca meczu pozostawało około minuty i każde zdobyte punkty praktycznie przesądzały by losy Mistrzostwa.
Defensywa stanęła jednak na wysokości zadania, zawodnikom „Psów Gończych” udało się zablokować kopnięcie i tym samym przedłużyć szanse warszawian na ostateczne zwycięstwo. Był to ewidentnie moment, w którym BEagles uwierzyli, że są w stanie odwrócić losy tego spotkania i zdobyć upragniony tytuł.
Ostatnia seria ofensywna w czwartej kwarcie nie przyniosła zmian wyniku i konieczne było rozegranie dogrywki.
Jako pierwsi piłkę w ataku otrzymali BEagles. Zupełnie rozbita obrona Devils pozwoliła warszawianom na zdobycie przyłożenia, a następnie podwyższenia za 2 punkty. Na tablicy wyników pojawił się więc wynik 22-14 dla BEagles. Było to pierwsze prowadzenie w tym spotkaniu podopiecznych trenera Phillipa Dillona.
Teraz to Devils stanęli przed niezwykle trudnym zadaniem – musieli pokonać 25 jardów przeciw graczom defensywy BEagles, którzy po powstrzymaniu Diabłów w IV kwarcie, tuż przed swoją strefą punktową, byli ewidentnie „w gazie”. Presja ciążąca na zawodnikach wrocławian okazała się zbyt duża. Formacja ofensywna w 2 pierwszych próbach została cofnięta przez gospodarzy o około 10 jardów, 3 próba zakończyła się niekompletnym podaniem. W tym momencie Devils by myśleć o doprowadzeniu do remisu musieli pokonać 35 jardów w 1 akcji. Przy świetnie spisującej się formacji obronnej warszawian było to zadanie ponad siły wrocławian. W czwartej próbie quarterback Diabłów został powalony na 40 jardzie i tym samym BEagles mogli rozpocząć świętowanie.
Druga drużyna „Orłów” rozegrała w PLFA8 perfekcyjny sezon zwyciężając we wszystkich 6 meczach.
źródło: własne
typ 19
Texas Rangers - Kansas City Royals 1; 1.37
stawka 6j
Typy podane/trafione: 18/8
Postawione: 66,5j
Wygrane: 66,67
Zysk/strata: 0,17j
Yield: 0,25 %



