Logowanie użytkownika:
login
hasło
reklama
/ Osób przebywających obecnie na stronie:

Przed tygodniem 12 NFL – oceńmy poszczególne teamy. Część II

24 listopada 2011, 08:34; kategoria: NFL; autor: Jacek Urbańczyk
Sezon zasadniczy w NFL wkracza w decydującą fazę, czas więc ocenić poszczególne zespoły Ligi – na co jeszcze je stać, czy Green Bay zasługuje na szkolną szóstkę, a Colts na przysłowiową „pałę”? Zgodnie z obietnicą, dziś pierwsza szesnastka naszej ulubionej Ligi, a ocenę zaczynamy od...

16 – Philadelphia Eagles (4-6)
No i znów wypada mi zacząć, że team spisał się poniżej swych możliwości (jak do tej pory, bowiem teoretycznie wciąż istnieją szanse na playoffs). W Filadelfii apetyty były ogromne, obecny zespół zaczęto już nawet nazywać „Dream Team”. Wszystkie drużyny mogą się od dziś uczyć od Eagles – droga do Super Bowl to nie jest all-stars game. Oceniać nie ma co szczegółowo bowiem wszystkie formacje Eagles zawiodły i cały team Eagles jest w tym roku (jak na razie, podkreślam) jedną wielką porażką. Ocena: 1 minus.

15 – Tennessee Titans (5-5)

Matt Hasselbeck to niewątpliwa gwiazda Titans, chociaż podpisywanie przez niego kontraktu trwało całe lato i wywołało ogólne ziewanie w NFL. Jednak ta gwiazda niespodziewanie straciła swego partnera w osobie Kenny Britta. Pod running backa podszywa się Chris Johnson, ale robi to nieudolnie. Nie mniej jednak Titans powinni być zadowoleni z tego co osiągnęli dotychczas – przecież w dalszym ciągu są w zasięgu playoffs! Moja ocena: 4.

14 – Dallas Cowboys (6-4)
To Eagles mieli być najgorętszym teamem NFC East, ale stało się inaczej. Dallas grają dobrze -  co najmniej na dziką kartę. Wszystko zależy od NY Giants, a wcale nie jest powiedziane, że muszą wygrywać... Dodatkowo Dallas znaleźli nową gwiazdę: rookie running back DeMarco Murray. Jeśli Dallas nie osiągną playoffs w tym roku, w przyszłym będą murowanym faworytem. Ocena: 4.

13 – Oakland Raiders (6-4)

Raiders podążają we właściwym kierunku w tym sezonie. Wpadki w środku sezonu trochę przyćmiły ich bardzo dobry start. Jak wszędzie – kibice widzą swych ulubieńców w Super Bowl. Chyba jednak nie, ale dywizyjny tytuł i dobre mecze w playoffs są na miarę możliwości tego ciekawego zespołu. Ocena: 5.

12 – Cincinnati Bengals (6-4)
Dobrze spisuje się Marvin Lewis i jego koordynatorzy. Bengals podążają w dobrym kierunku. W tym momencie są niemal pewni dzikiej karty, ale możliwości ich są większe – nawet na mistrzostwo AFC North. Być może 6 zwycięstw nie wygląda na dużą ilość, ale jeśli wygrają połowę z pozostałych sześciu spotkań, ich zapis będzie 9-7, a to całkiem ładny record. Andy Dalton i A.J. Green to najjaśniejsze punkty drużyny i będą one świeciły jeszcze kilka ładnych lat dla Bengals. Ocena: 6.

11 – Atlanta Falcons (6-4)
Pamiętamy, że Falcons wygrali w ubiegłym roku NFC. Po dodaniu do rostera Raya Edwardsa i Julio Jonesa, w tym roku byli znów faworytami. Jednak wystartowali bardzo wolno. Straty nadrabiają teraz i ponieważ są w dobrej formie, w dobrym czasie – ich akcje idą do góry. Trudno przewidzieć przebieg wypadków, ale tydzień 12 będzie dla Falcons bardzo ważny. Ocena: 4 minus.

10 – New York Giants (6-4)
Trzeba przyznać, że niedzielna porażka Giants bardzo rozczarowała kibiców i obniżyła notowania Nowojorczyków. W każdym razie gwiazda Eli Manning nadal świeci. Znalazł on sobie trzech rozgarniętych receiverów + tight end, którzy współpracują z Manningiem bardzo dobrze. Zdrowy Ahmad Bradshaw pomoże im zrealizować cel tego roku – późno, ale lepiej późno niż wcale. Przypuszczam, że Giants zostaną mistrzami NFC East, a to sprawia, że moja ocena jest 5.

9 – Detroit Lions (7-3)
W Detroit oczekuje się od długiego czasu zakończenia roku z playoffs. Jest to w tym sezonie możliwe. Lions zaczęli bardzo ostro: 5-0. Jednak w środku sezonu nieco schłodzili atmosferę wokół drużyny. Dodatkowo dołączyły się kontuzje i w efekcie los Detroit nie jest w dalszym ciągu pewien. Lions spełnili moje oczekiwania, a wobec tego ocena: 6.

8 – Houston Texans (7-3)
Utrata Matta Schauba jest największą stratą jakie odnotowały niemal wszystkie drużyny NFL w tym roku. Piszę niemal, bowiem P. Manning znaczy dla swego teamu jeszcze więcej. Następny tydzień Texans odpoczywają, a co dalej? Jeśli ofensywa zachowa się dobrze w następnych 6 tygodniach rozgrywek, Houston może liczyć na powrót kontuzjowanego Schauba i wtedy w playoffs Teksańczycy znów będą groźni dla najlepszych. Cokolwiek jednak się nie stanie Gary Kubiak nie powinien mieć kłopotów z przedłużeniem swego kontraktu. Ocena: 6.

7 – New England Patriots (7-3)
Jak zwykle, od wielu już lat, Patriots widziani są ponownie w Super Bowl. Czy ponownie rozczarują swych wielbicieli? Niekoniecznie, ale pod warunkiem, że generalnej poprawie ulegnie gra defensywy. Gra podaniami udaje się dobrze Bostończykom, ale akcje biegowe przeprowadzają fatalnie – bez logiki i konsekwencji. Wobec tych zarzutów i spodziewanego blamażu w drodze po Super Bowl, ocena tylko 4.

6 – Pittsburgh Steelers (7-3)
Przed graczami z Pittsburgha trudne zadanie, jako że tylko zdobycie pierścieni mistrzowskich zadowoli kibiców, media, analityków. Wszystko inne będzie porażką. Wobec tego Steelers są już na nią skazani. A wszystko przez dwie porażki z Baltimore. Jedyną szansą jest wejście do posezonowych rozgrywek z dziką kartą. To oznaczałoby, że prawdopodobne jest trzecie spotkanie z Ravens. Taka opcja jest możliwa tylko pod warunkiem poprawy gry defensywnej i zorganizowania akcji dołem. Moja ocena: 5.

5 – Baltimore Ravens (7-3)
Oczekiwania – Super Bowl. Jest to możliwe z dwóch powodów: po pierwsze Baltimore i New England grają poniżej swego poziomu, a po drugie Matt Schaub jest kontuzjowany. I jeszcze po trzecie: Ravens nigdy nie przegrali walki o playoffs, gdy drużyną dowodzi Joe Flacco z Johnem Harbaughem. Jest to niewątpliwy pick na Super Bowl. Zaryzykowałbym już nawet postawienie niemałej sumki w zakładach. Moja ocena: 6.

4 – Chicago Bears (7-3)
Szczerze mówiąc to 4 miejsce w związku z kontuzją Cutlera jest zbyt wysokie, ale przecież Brian Urlacher twierdzi, że wierzy w rezerwowego rozgrywającego; ja też. Gdyby Bears poradzili sobie w następnych meczach bez Cutlera, ich gwiazda będzie „na chodzie” podczas ewentualnych playoffs. J. Cutler nie musiał zapisywać się w kolejki do ortopedy i już w środę został zoperowany. Caleb Hanie jest dobrym rozgrywającym i nie mam do niego zastrzeżeń, ale nie podejrzewam żeby drużyna była przygotowana na granie pod niego. Zobaczymy. W każdym razie, za dotychczasową postawę – 6.

3 – New Orleans Saints (7-3)
To oczywiście również team na Super Bowl ale... Gdyby Saints mogli wszystkie mecze grać w Luizjanie, nie byłoby problemu. Poza domem Nowoorleańczycy są jakby przestraszeni, z góry niemal poddają się. Tak było w meczach z Green Bay i San Francisco. Czy sprostają New England lub Baltimore Ravens na wyjeździe? Według mnie, nie. Wobec tego zamykam dyskusję na temat Saints. Moja ocena: 5.

2 – San Francisco 49ers (9-1)
To według mnie najciekawiej i najlepiej grający team tego sezonu. Dla mnie osobiście Jim Harbaugh to trener roku, a Alex Smith – futbolista roku. Chciałbym i wierzę w to, że zdobędą Super Bowl. Ocena 6+++++++

1 – Green Bay Packers (10-0)
Przy tej drużynie jakiekolwiek komentarze są zbędne – niekwestionowany kandydat na ponowne zdobycie Super Bowl. Pomijając wszelkie kalkulacje Packers grają bardzo dobrze i w ten sposób, że nawet najwięksi ich przeciwnicy muszą chwalić ich zagrania i logikę gry. Czyżby zaczynała się era Packers?! Ocena: 6 plus.

Tak ja oceniam NFL po 11 tygodniach rozgrywek. Na pewno macie swoje, często inne przemyślenia. Ale wiele moich przewidywań z początku sezonu się sprawdziło, może więc i te powyższe zostaną potwierdzone.

Wszystkim naszym amerykańskim przyjaciołom życzę Happy Thanksgiving!

Jacek Urbańczyk – Dział Amerykański pzfa.pl
jacek1123@yahoo.com



źródło: własne


Komentarze:
mike; 25 listopada 2011, 10:44;
Jak zwykle swietne i przydatne info :)
Nick: 8430 (przepisz kod):
Projekt graficzny: Mateusz Jakubowski, Kodowanie: Piotr Fert, CMS: demstudio.pl
Wszelkie prawa zastrzezone przez USSports.pl (2007-2011) / stat4u