Maxowe przemyślenia na temat rodzimej ligi futbolu
28 grudnia 2011, 01:25; kategoria: ; autor: Max Niecki
Nie będę ukrywał, że do napisania tego tekstu (myślę, że można nawet trochę na wyrost nazwać go felietonem) zainspirował mnie jeden z komentarzy dodany do newsa na naszej stronie, a chodziło o miejsce w rozwoju, w którym faktycznie znajduje się dzisiaj PLFA. Od razu zaznaczam, że to jest tylko i wyłącznie moja opinia (nie portalu), z którą można się zgadzać bądź nie.
Otóż z jednej strony mamy – finał ligi na Stadionie Narodowym, za tym zapewne pójdzie również transmisja meczu w ogólnopolskiej telewizji z zasięgiem z pewnością większym niż Sportklub (akurat temu kanałowi niczego nie ujmując), mamy kluby w pierwszej lidze, które mają sponsorów i budżety pozwalające na sprowadzenie graczy z zagranicy i to nie byle jakich graczy (patrz wzmocnienia Giants). W 2012 roku ponownie zobaczymy polski klub w Europejskich Pucharach (Giants), mecze rozgrywane są na coraz lepszych obiektach, towarzyszy im coraz lepsza oprawa i promocja... Wszystko było by super gdyby nie fakt, że ten piękny i bajkowy opis dotyczy zaledwie... 4 (słownie: czterech) drużyn w naszym kraju!
A co z resztą? W minionym roku w rozgrywkach organizowanych pod egidą PZFA wzięło udział 29 klubów (nie liczę BEagles i Devils B) i niestety ilość nie przełożyła się na jakość.
Bowiem z drugiej strony medalu mamy: problemy finansowe klubów grających w rozgrywkach czy to pierwszej czy drugiej ligi oraz ogromne problemy kadrowe, które były powodem oddania przez Rocks dwóch meczów walkowerem, a także zrezygnowania z udziału w rozgrywkach Scyzorów Kielce jeszcze przed ich rozpoczęciem. Problemy kadrowe nie dotyczą tylko i wyłącznie drużyn z drugoligowego frontu. Warto chociażby wspomnieć o meczu Eagles – Owls, na który Sowy przyjechały z 17 osobowym składem i jestem pełen uznania dla ich zawodników, że dali radę wytrzymać 4 kwarty.
A wracając do głównego wątku – wśród tych wszystkich większych czy mniejszych problemów pojawia się dodatkowo zupełnie odmienne postrzeganie ligi w samych klubach. Chodzi mi o głosowanie, które dotyczyło dopuszczenia do rozgrywek drugoligowych nowych drużyn oraz składów B Devils i Eagles. Na chwilę obecną w drugiej lidze nie mogą występować drużyny, które nie grały w PLFA8, a także Devils B i BEagles nawet pomimo tego, że wzięły udział w rozgrywkach ośmioosbowych (i nawet pomimo tego, że obie te drużyny znalazły się w finale!).
Nowe kluby (a w zasadzie to jeden – żeby być precyzyjnym) aby wystąpić w II lidze bez konieczności przebijania się przez ósemki powieliły schemat doskonale znany z ligi piłkarskiej czyli zwyczajnie przeprowadziły fuzję dzięki czemu „Królewscy” uzyskali upragnioną licencję.
Co jednak mają zrobić Coguars, Sabercats czy Thunders? Tego nie wie nikt, nie pozostaje im w tej chwili nic innego jak przygotowywać się do PLFA8 – moim zdaniem szkoda, bo kluby te gotowe są aby rozegrać pełny sezon w II lidze.
W tej chwili widzę 2 zupełnie odmienne obrazy naszej ligi – czyli pierwszą czwórkę PLFA, która coraz wyraźniej „odjeżdża” grupie pościgowej zarówno sportowo jak i organizacyjnie (choć jeśli chodzi o organizację to da się zauważyć zbliżających się poszczególnych konkurentów) oraz całe zaplecze drużyn, które próbują lepiej bądź gorzej radzić sobie w polskich realiach, a te jak doskonale wszyscy wiemy nie są łatwe.
Na pewno cieszyć się trzeba z rosnącej liczby klubów FA, a także coraz większej liczby widzów na stadionach, bo to pokazuje, że wysiłek wkładany w promocję futbolu amerykańskiego w Polsce nie idzie na marne. I jedyne czego bym sobie życzył, to aby wszyscy równali w górę, a od liderów oczekiwałbym dalszego wskazywania kierunków rozwoju.
Nie wiem czy udało mi się odpowiedzieć na pytanie w jakim momencie rozwoju jest nasza liga, ale mam wrażenie, że nadchodzący sezon może być przełomowy i tylko od klubów zależy czy ta „pierwsza czwórka”, o której piszę będzie stanowić konkurencję samą dla siebie, czy może wszyscy , a przynajmniej większość pójdzie w podobnym kierunku.
źródło: własne/zdjęcia: facebook
Kapi; 28 grudnia 2011, 01:41;Nie dopuszczanie nowych drużyn do rozgrywek ligowych.. to bezsens przecież. To jeżeli te zespoły mają pełne składy niech stworzą ligę dla nowych żeby się oszlifowali, albo niech wpuszczą ich, wszystko wyjdzie w praniu czy dadzą radę czy nie. A tak, dużo talentów sie zmarnuje, a szkoda.
Surdas; 28 grudnia 2011, 01:47;ale przeciez sa dopuszczeni, tyle ze do PLFA III. jak bierzesz sie za pisanie artykulu to najpierw zorientuj sie w temacie..........
Max Niecki; 28 grudnia 2011, 02:07;A będzie III liga ogólnopolska na 100%? Z tego co udało mi się dowiedzieć, to póki co nie jest jeszcze podjęta decyzja w tej sprawie.
nowJeśli faktycznie powstanie III liga ogólnopolska (nie ważne czy z podziałem geograficznym czy nie) to faktycznie III liga będzie naturalnym miejscem, w którym nowe drużyny powinny zaczynać.
obiektywny obserwator; 28 grudnia 2011, 08:22;PLFA III będzie organizacyjnym niewypałem a to dlatego,że nowe drużyny z południa i północy nie będzie stać jeździć na mecze na drugi koniec kraju. To spore wyzwanie finansowe i niewiele klubów temu podoła. Także pod względem sportowym widzę tylko, że w PLFA III wystąpi raptem 5 drużyn, bo na to gotowe są zespoły Sabercats, Cougars, Thunders i Silvers którzy rozegrali już nawet sparingi.
obiektywny obserwator; 28 grudnia 2011, 08:27;dodam także, że najlepszym wyjściem byłoby dopuścić te zespoły do plfa II, ponieważ w grupie południowej po fuzjach zostanie 4,5 zespołów podobnie jakby istniała PLFA III więc to byłby bezsens ;)
Max Niecki; 28 grudnia 2011, 09:40;No właśnie mnie też się wydaje, że III liga bez odpowiednio dużej liczby drużyn i bez podziału terytorialnego się nie uda. Dlatego pisałem o dopuszczeniu drużyn do gry w II lidze.
XXX; 28 grudnia 2011, 11:55;Ciekawy Jestem tylko dlaczego drużyny B nie są dopuszczone do 2 ligi (chodzi mi o Devils B i BEgels) to jest jakas parodia ...
iron_football; 28 grudnia 2011, 12:50;Hm, w sumie artykuł nie dał żadnej odpowiedzi a jedynie opisał obecny stan rzeczy. Jednak dobrze, że takie artykuły zaczynają się pokazywać.
Ważne, że został tu poruszony istotny problem, a mianowicie brak strategii rozwoju. O ile byłoby łatwiej milej i cudowniej gdyby zasady były spisane i udostępnione a nie tworzone na szybko pod czyjeś zachcianki. Chyba lepiej by było aby w każdym dużym mieście powstała drużyna. Byłoby ich wtedy np ok 100, rozgrywki regionalne 4-5 lig, każdy ma swoje miejsce itp. Tylko wtedy pewnie ministerstwo sportu chciałoby stworzyć prawdziwy Polski Związek Sportowy a to już bardzo nie na rękę wielu osobom.
Co do "drużyn B" temat jest banalnie prosty nie zagrają w II lidze bo część drużyn boi się rywalizacji z nimi, część nie widzi w tym sensu z uwagi na wydatki i niepotrzebne narażanie zawodników na kontuzje, skoro i tak B nie mogą awansować a moim zdaniem temat jest kolejnym absurdem bo to nie są drużyny tylko składy B, C itd... Więc skoro to nie jest drużyna to nie powinno się w ogóle rozmawiać na temat ich gry w lidze.
xxx; 28 grudnia 2011, 15:16;"Boi sie rywalizacji z nimi" ? (Śmiech) to jesli te drużyny boją się grać z mlodymi grajacymi ze soba od roku - 2 lat zawodnikami to co one planują w przyszłosci awans do pierwszej ligi ? przecież tam są A sklady tych drużyn co bedzie wtedy ?
trix; 28 grudnia 2011, 21:15;A wiadomo które kluby nie chciały nowych w drugiej lidze?
Gator; 28 grudnia 2011, 23:18;Tu już nawet nie chodzi o strach przed spotkaniem z drużynami B, a o bezcelowe rozgrywanie meczy z nimi. Nie chcę ujmować czegokolwiek zawodnikom z owym składów ale chęć pokazania się przed pierwszym zespołem, a gra o sportowe cele i punkty to co innego. Drużyny B i tak nie moga awansować, punktów nie dodadzą więc na mecze z nimi nie pojedzie wiele klubów. III liga nie jest najelpszym pomysłem, jeżeli składać ma się z 4-5 zespołów. Nawet regionalny podział niczego nie zmienia. rozgrywasz 2 mecze max, a jedziesz do danej miejscowości przez pół kraju. Skoro ma to być liga na przetarcie dla świeżaków, to niech logistycznie i finansowo nie stawiała celów wyższych niż pierwszoligowe.
trix; 29 grudnia 2011, 09:48;Z tymi drużynami B z tego co napisałeś to jakaś kompletna bzdura - przecież grają w lidze, nie mogą awansować, ale mogą zdobyć mistrzostwo drugiej ligi! Nie wiem też czemu mecze z nimi miały by nie dodawać punktów, przecież każdy mecz to walka o 2 punkty - może je zgarnąć albo jedna drużyna albo druga.
I skoro chce się grać w pierwszej lidze, to wypadało by najpierw pokonać skład B, zanim będzie się chciało zmierzyć ze składem A. Bo później są wyniki po 60 czy 70 do 0.
Gator; 29 grudnia 2011, 10:56;Dla mnie to oczywiste,że należy pokonac B, aby grac z A, jednakże nawiązujac do tematu B. Na spotkaniu klubów, Prezes oznajmił, ze drużyny B, bedą grały tylko w sezonie regularnym, bez możliwosci awansu do PO. W takim razie graja o nic.
@fox@; 29 grudnia 2011, 14:40;ktoś już to pisał pod innym tematem >liga się sypie
trix; 29 grudnia 2011, 14:40;No to faktycznie trochę bez sensu, tylko znowu z drugiej strony co zrobić w przypadku gdy drużyna B awansuje do playoff i nie daj boże go wygra :) Albo jak spotkają się w finale 2 drużyny B :) Kto wówczas by awansował do 1 ligi.
Gator; 29 grudnia 2011, 15:14;Dlatego moim skromnym zdaniem, dla coraz wiekszej ilosci druzyn B powinna zaistniec osobna liga. O Krajowe mistrzostwo owych zespolow. Z racji niewielu sedziow, co tez jest problemem, moznaby rozegrac ta wlasnie lige po zakonczeniu innych. Wtedy kazda druzyna A jest w stanie na spokojnie i chlodnym okiem przyjzec sie "perelkom" w nizszych skladach.
Gator; 30 grudnia 2011, 11:04;Dlatego moim skromnym zdaniem, dla coraz wiekszej ilosci druzyn B powinna zaistniec osobna liga. O Krajowe mistrzostwo owych zespolow. Z racji niewielu sedziow, co tez jest problemem, moznaby rozegrac ta wlasnie lige po zakonczeniu innych. Wtedy kazda druzyna A jest w stanie na spokojnie i chlodnym okiem przyjzec sie "perelkom" w nizszych skladach.
iron_football; 30 grudnia 2011, 11:06;Sama idea gry składów B jest godna pochwały bo pozwala na czynny udział w rozgrywkach większej ilości zawodników ale proponowane rozwiązanie wypaczało ligę i niszczyło zdrową rywalizację na potrzeby kliku klubów. Osobna liga to idealne rozwiązanie.
A wracając tak często padającego argument "żeby myśleć o I lidze trzeba pokonać B"... nie znam drużyny na południu, która byłaby w stanie grać w I lidze. Zawsze występuje co najmniej jeden element kasa, ludzie lub poziom organizacyjny (najczęściej kasa) i choćby ktoś pod tym postem próbował mnie ukrzyżować za to co napisałem to przed prawdą nie uciekniecie :)
Iskierką w tunelu są o dziwo nowe drużyny takie jak Falcons czy Saints (na południu), które choć sportowo jeszcze odstają to organizacyjnie moim zdaniem już przeskoczyły swoich starszych sąsiadów, którzy od lat nie potrafią(li) znaleźć żadnego sponsora.
typ 19
Texas Rangers - Kansas City Royals 1; 1.37
stawka 6j
Typy podane/trafione: 18/8
Postawione: 66,5j
Wygrane: 66,67
Zysk/strata: 0,17j
Yield: 0,25 %



