Sensacja w Super Bowl
8 lutego 2010, 09:16; kategoria: NFL; autor: Radek Gołąb
Takiego przebiegu wypadków nikt się nie spodziewał, skazywana na porażkę drużyna New Orleans Saints po jednym z najbardziej dramatycznych meczów w historii finału wygrała czterdziesty czwarty Super Bowl.
Przed meczem nikt nie dawał Saints większych szans. Dla drużyny zbudowanej z graczy, których nie chciano w innych zespołach już sam awans do finału był ogromnym sukcesem. Natomiast Colts od samego początku rozgrywek byli jednym z głównych faworytów do zdobycia mistrzostwa.
Wszystko zdawało się potwierdzać tę teorię, bowiem Colts szybko objęli prowadzenie 10-0. Grali bardzo spokojnie i skutecznie. Piłki dogrywane przez ich quarterbacka - Peytona Meaninga był rzucane niemalże z chirurgiczną precyzją. Do przerwy Colts prowadzili 10-6 i wszystko wskazywało na to, że drugi raz w przeciągu 4 lat sięgną po tytuł mistrzowski.
Jednak po przerwie zobaczyliśmy całkowicie odmienione drużyny.
Trzecia kwarta zaczęła się od mocnego uderzenia Saints. Już na samym początku gracze z Nowego Orleanu zdobli touchdown i wyszli na prowadzenie 13-10. Colts nie zrażeni takim obrotem sprawy bardzo szybko odrobili stratę i ponownie to oni byli bliżej odniesienia zwycięstwa.
Jednak od tego momentu rozpoczął się prawdziwy festiwal gry New Orleans Saints, którzy zdobyli jeszcze 18 punktów nie tracąc przy tym żadnego i tym samym mogli cieszyć się z pierwszego w historii klubu Mistrzostwa NFL.
Kluczowa dla losów spotkania była ostatnia punktowa akcja Saints. Co ciekawe to Colts byli bliżej strefy punktowej swoich przeciwników i wydawało się, że bez problemu zdobędą kolejne przyłożenie i tym samym wyrównają stan meczu. Jednak gracze Colts popełnili fatalny błąd. Piłkę po zagraniu Peytona Maninga przejął Tracy Porter i po 74 jardowym biegu zdobył przyłożenie. W tym momencie sytuacja Colts stała się dramatyczna.
Pomimo tego, że do samego końca Peyton Meaning wraz z kolegami walczyli o odrobienie strat, nie wystarczyło to na znakomicie spisującą się w drugiej połowie ekipę Saints.
MVP finału wybrany został Drew Brees - quarterback Saints, który miał aż 32 celne podania na 39 prób. Po jego zagraniach drużyna z Nowego Orleanu zdobyła 288 jardów oraz 2 przyłożenia.
Nie można również pominąć roli jaką w zwycięstwie Saints odegrał ich trener Sean Payton, który wbrew zdrowemu rozsądkowi i oczekiwaniom wszystkich widzów podejmował bardzo trudne i odważne decyzje. Jak pokazuje wynik podjęcie ryzyka było bardzo opłacalne.
Dla Saints występ w tegorocznym Super Bowl był pierwszym w historii jak się okazało był to bardzo udany debiut w finale rozgrywek NFL.
17 - 31
źródło: własne
Saint; 8 lutego 2010, 12:19;Przechwyt w 4 kwarcie był mistrzowski. W pierwszej połowie faktycznie Colts byli lepsi, za to w drugiej Saints zagrali świetnie. Wreszcie może zniknie ich przydomek "Aints" :)




