Logowanie użytkownika:
login
hasło
reklama
/ Osób przebywających obecnie na stronie:

Czwartek-zapowiedź

25 marca 2010, 20:40; kategoria: NBA; autor: Kosma Bisanz
W czwartek tylko 3 mecze, jednak jedno spotkanie powinno dostarczyć wystarczająco dużo emocji. W Chicago, w pojedynku dwóch drużyn walczących o awans do fazy playoff miejscowi Bulls podejmować będą gości z Florydy, Miami Heat.


Chicago nie tak dawno boleśnie przekonało się, co oznacza dla drużyny brak kluczowego zawodnika, w tym przypadku Derricka Rose'a, gdy przegrali 10 kolejnych spotkań. Powrót Rose'a spowodował jednak ostatni zryw Byków, którzy po minimalnej porażce z Cavaliers wygrali 2 kolejne mecze, i ich szanse na playoffy są wciąż realne. To właśnie Rose przyczynił się w znacznej mierze do ostatnich wygranych Bulls, zdobywając kolejno 23 i 27 punktów, dodatkowo wspierając partnerów asystami i zbiórkami. W sytuacji w której drużyna z "Wietrznego miasta" gra pod duża presją, oprócz Rose'a lepiej spisuję się Brad Miller, który zaliczył podwójne zdobycze w 4 z 5 ostatnich spotkań, dokładając do tego 2 double-double, a warto zaznaczyć, że jego sezonowe średnie to ledwie 5 zbiórek przy 9 punktach. Wreszcie trafiać zaczął Kirk Hinrich - 2 wygrane mecze Bulls to 2 dobre występy Kirka, który w obu zaliczył po 17 oczek, w spotkaniu z Philadelhpią dokładając do tego 11 asyst, a w starciu z Rockets trafiając wszystkie 4 rzuty trzypunktowe. Powrót do składu Joakima Noaha zaowocował także znaczną poprawą defensywy Bulls, która w ostatnich 3 meczach traci średnio ledwie 88 punktów. Trzeba też podkreślić dobrą grę "Byków" we własnej hali, gdzie legitymują się bilansem 20-14, a trzeba pamiętać, że znaczna cześć tych 14 niepowodzeń miała miejsce podczas owej fatalnej 9-meczowej serii porażek, gdy nieobecny był Rose i Noah.




Miami przyjeżdża do Chicago w dobrych nastrojach, wygrywając 5 z 7 spotkań, lecz od sowich dzisiejszych rywali Heat dzielą ledwie 4 zwycięstwa, i zespół Erika Spoelstry wciąż nie może być pewny awansu do playoff. W zespole Heat niejako odpowiednikiem Rose'a jest Dwayne Wade, który ciągnie grę swojego zespołu, co w szczególności objawia się w ostatnim czasie asystami, bowiem mecze z Magic, Bobcats i Nets to średnio aż 9 kluczowych podań Wade'a, do tego w sumie aż 7 bloków, 22 zbiórki i 77 punktów. Widać więc, że lider Heat w kluczowych dla zespołu spotkaniach robi wszystko, bo obronić miejsce dające obecnie awans do gier posezonowych. A trzeba pamiętać że z kontuzją zmaga się Udonis Haslem ( średnio 9 punktów i 8 zbiórek). Drugim strzelcem Miami pozostaje Michael Beasley, który w zwycięskich meczach z Nets i Bobcats zdobył dwukrotnie 16 punktów, a akurat regularność nie jest cechą skrzydłowego gości. Podobnie jak w przypadku Bulls, Heat mogą pochwalić się dobrą defensywą, a w ostatnich 10 meczach tylko 2 razy stracili więcej niż 100 punktów, lecz dwukrotnie w spotkaniach zakończonych dogrywką.


Dwayne Wade stanie dziś przed szansą znacznego przybliżenia swojego zespołu do fazy playoff.


Przed nami świetnie zapowiadające się spotkanie. Obie ekipy będą bardzo zdeterminowane, ponieważ obie biją się o miejsce dające awans do playoff, które aktualnie okupuje drużyna gości. Faworytem, choć minimalnym wydają się jednak gospodarze, którzy grają niejako z nożem na gardle, i przed własną publiką zrobią wszystko by przybliżyć się do Heat na 3 wygrane.

źródło: własne


Komentarze:
Brak komentarzy

Nick: 4048 (przepisz kod):
Projekt graficzny: Mateusz Jakubowski, Kodowanie: Piotr Fert, CMS: demstudio.pl
Wszelkie prawa zastrzezone przez USSports.pl (2007-2011) / stat4u