Czwartek-zapowiedź
1 kwietnia 2010, 16:12; kategoria: NBA; autor: Kosma Bisanz
W czwartek tylko 2 spotkania w NBA, lecz będą to pojedynki czołowych ekip obu konferencji. Jako pierwszy rozegrany zostanie mecz w Texasie, gdzie Dallas podejmie Orlando Magic.
Dallas wygrało 3 kolejne spotkania, z Warriors, Nuggets i Grizzlies, lecz wczorajsza potyczka w Memphis kosztowała podopiecznych Ricka Carlisle'ego wiele sił. Mavericks wygrali ten mecz po dogrywce 106-102, pomimo że na nieco ponad 4 minuty gry do końca w 4 kwarcie przegrywali 13 punktami!. Wtedy jednak ciężar gry wziął na siebie Dirk Nowitzki, rzucając 10 z 15 punktów drużyny od stanu 75-88, i trafiając 2 kluczowe "trójki" w samej końcówce kwarty. Niemiec zaliczył kolejny imponujący występ, i trzeba powiedzieć, że obecny sezon jest jak dotąd bardzo udany dla ligowego weterana jak i jego drużyny. Nowitzki notuje lepsze średnie w prawie każdym elemencie gry, a 3 dni temu zaliczył kapitalny występ z Denver, kiedy to zdobył triple-double. Warto zwrócić uwagę na postawę Dirka w marcu, kiedy to rzuca on ze skutecznością wynoszącą 91% na linii rzutów osobistych, a także aż 52% za trzy. Ma to oczywiście wpływa na wyniki Mavs, którzy w marcu wygrali 12 z 16 meczów. Inny weteran w składzie Mavs, Jason Kidd, który niedawno obchodził swoje 37 urodziny, również nie schodzi poniżej pewnego wysokiego poziomu, i podobnie jak w przypadku Niemca szczególnie owocny dla Jasona jest marzec, podczas którego notuje średnio 14 punktów, 10 asyst i 6 zbiórek. Nie można zapominać o ławce Mavs, w tym o Rodrigue Beauboisie, który dostaje coraz więcej minut, a prawdziwy popis zawodnik z Gwadelupy dał podczas meczu z Warriors, gdy z ławki rzucił 40 punktów, trafiając 15 z 22 rzutów.
Orlando przyjedzie do Texasu po 3 dniach odpoczynku, i zważywszy na wczorajszy 60-minutowy bój Dallas, fakt ten może dać pewną przewagę gościom. Magic wygrali 2 kolejne mecze, a w sumie 5 z ostatnich 6. Tempa nie zwalnia Dwight Howard, który w spotkaniu z Denver zaliczył kolejne z rzędu double-double, dodatkowo zaliczając aż 5 asyst, a w przekroju całego sezonu "Superman" na 74 rozegrane mecze, w aż 58 mógł pochwalić się podwójną zdobyczą w punktach i zbiórkach. Mecz z Denver należał niespodziewanie do J.J Reddicka, który w 2 minucie gry zmienił kontuzjowanego Cartera (którego występ jest niepewny), i rozegrał świetne zawody, zdobywając 23 punkty, 7 zbiórek i 8 asyst ( przy sezonowej średniej wynoszącej 9 pkt, 2 asysty i 2 zbiórki w czasie 22 minut). Doskonały mecz z ławki rozegrał też Ryan Anderson, zdobywając 19 punktów (7/8 z gry). Występ powyższej dwójki po raz kolejny pokazał, jak groźną bronią dysponuje trener Magic Stan Van Gundy. Ławka Orlando ponownie okazała się kluczowa dla losów wygranej, po tym jak w starciu z Timberwolves zmiennicy rzucili aż 48 oczek. Niestety tylko niewielką ich część zdobywa Marcin Gortat, który zazwyczaj notuje więcej zebranych piłek niż punktów.
W American Airlines Center czeka nas najprawdopodobniej kolejny zacięty pojedynek, i faworyta trudno wskazać. Obie drużyny znajdują się w podobnej formie, goście będą bardziej wypoczęci, po stronie gospodarzy gorąca teksańska publika, więc nie pozostaje nic innego jak zaprosić sympatyków najlepszej koszykówki do obejrzenia tego spotkania.
źródło: własne





