Wtorek-zapowiedź
13 kwietnia 2010, 21:24; kategoria: NBA; autor: Kosma Bisanz
W przedostatni dzień zmagań w sezonie regularnym dojdzie do doskonale zapowiadającego się spotkania w Chicago. Miejscowi Bulls podejmą gości z Bostonu, ekipę Celtics.
Potyczka ta nasuwa oczywiste skojarzenia z zeszłosezonową serią obu drużyn w pierwszej rundzie playoff, gdzie po dramatycznym 7-meczowym boju lepsi okazali się podopieczni Doca Riversa. Dziś także możemy się spodziewać zaciętego pojedynku, choć trzeba zaznaczyć, że oba zespoły nie są już tymi samymi, które oglądaliśmy przed rokiem. Chicago zajmuje obecnie ósmą, ostatnią premiowaną awansem do playoff pozycję, jednak główny konkurent "Byków", Toronto Raptors odnieśli tyle samo zwycięstw, przy jednym więcej rozegranym meczu (ostatni mecz rozegrają jutro u siebie z Knicks). Bulls czekają natomiast 2 ciężkie mecze - dzisiejszy z Bostonem i jutrzejsze spotkanie na parkiecie Charlotte Bobcats. W tych kluczowych dla zespołu chwilach główne role po stronie Bulls odgrywają gracze, których brak spowodował nie tak dawno gwałtowny spadek Chicago w tabeli ( od 28 lutego do 21 marca Chicago przegrało 10 z rzędu spotkań). Derrick Rose i Joakim Noah, bo o nich mowa wzięli sprawy w swoje ręce, notując średnie znaczne wyższe od sezonowych, i przebywając też na parkiecie więcej minut. Rose w przekroju ostatnich 5 spotkań notuje średnio aż 23 punkty przy 8 asystach, i skuteczności na poziomie 51%. Noah przeciwko Toronto zanotował jeden z najlepszych meczów w karierze, zbierając 19 piłek, zaliczając 7 asyst i 18 punktów, i jednocześnie w drugim kolejnym meczu trafiając 7 z 10 rzutów. Dwójkę tą dobre uzupełnia Luol Deng, lecz trzeba przyznać że pozostali zawodnicy Bulls pozostają ostatnio w cieniu liderów swojego zespołu. Zwycięskie mecze są efektem świetnej defensywy "Byków", i tu jeszcze raz trzeba podkreślić rolę Joakima Noaha, który znów przypomina siebie sprzed kontuzji, a liczba zbiórek i bloków w ostatnich meczach tylko to potwierdza.

Joakim Noah ponownie może zostać bohaterem potyczki z Celtics. Tu odbierający kluczową piłkę w końcówce zeszłorocznego spotkania fazy playoff.
Boston przystąpi do meczu w United Center po zwycięstwie nad Milwaukee, poprzedzonym jednak kompromitującą porażką z Wizards w TD Garden. Potknięcie to wykorzystała Atlanta, spychając Celtics na 4 w konferencji wschodniej. Liderem drużyny pozostaje...Rajon Rondo, który kwiecień może zaliczyć do szczególnie udanych, w tym miesiącu notuje on najlepsze statystyki w sezonie, notując średnio 16 punktów, 10 asyst i prawie 5 zbiórek, przy ponad 50% skuteczności. Mecze z Wizards i Bucks to dwa double-double Rondo, który w tej klasyfikacji zajmuje ósme miejsce w lidze, z 39 podwójnymi zdobyczami w sezonie. Do tryumfu w Milwaukee przyczynił się Paul Pierce rzucając 24 punkty, jednak "The Truth" gra w ostatnio nierówno, i wciąż nie jest to zawodnik który byłby w stanie poprowadzić Celtics do kolejnego tytułu NBA. W kontekście dzisiejszego meczu w United Center wart wspomnieć że Boston w tym sezonie radzi sobie doskonale na wyjazdach, z bilansem 26-14, a z Bulls gracze Doca Riversa prowadzą 2-1, wygrywając już raz w hali dzisiejszych gospodarzy.
Przed nami emocjonujący mecz, i mając w pamięci starcia obu ekip w ubiegłorocznych playoffs, dziś na pewno wielu kibiców liczy na powtórkę z rozrywki( a może także dogrywkę?). Faworytem są jednak koszykarze z "Wietrznego Miasta", którzy w obecnej sytuacji nie mogą pozwolić sobie na porażkę i przed własną publiką z pewnością są dziś w stanie pokonać wyżej notowanych Celtics.
14.04.2010, 02:00 Chicago - Boston
14.04.2010, 04:30 Golden State - Utah
14.04.2010, 04:30 LA Lakers - Sacramento
14.04.2010, 04:30 Phoenix - Denver
źródło: własne





