Logowanie użytkownika:
login
hasło
reklama
/ Osób przebywających obecnie na stronie:

Wtorek w NBA - zapowiedź

30 listopada 2010, 21:29; kategoria: NBA; autor: Kosma Bisanz
We wtorek 7 spotkań, w tym mecze dwóch liderów konferencji wschodniej, Orlando i Bostonu, a także lidera zachodu, San Antonio Spurs.







vs


Boston (12-4) przyjeżdża do Quicken Loans Arena by zrewanżować się za swoją pierwszą porażkę obecnego sezonu, kiedy to Celtics w tej samej hali ulegli 87-95. Dziś takiego wyniku także nie można wykluczyć, bo Cavaliers (7-9) po 5 kolejnych porażkach, wygrali 2 z 3 spotkań, głównie za sprawą wracającego do formy Mo Williamsa, który po game-winnerze przeciwko Milwaukee, w ostatnim starciu przeciwko Grizzlies rzucił 25 oczek przy 12 asystach. W 3 kolejnych meczach Williams zaliczył przynajmniej 20 punktów, widać więc, że po niedawnej kontuzji nie ma już śladu.
Powrót po kontuzji zaliczył też dla Bostonu Rondo, rzucając swoją średnią asyst, czyli 14, jednak notując jednocześnie jedynie 4 punkty przy 8 stratach. W doskonałej dyspozycji jest natomiast Shaquille O'Neal, który w kolejnych trzech meczach trafił w sumie rewelacyjne 20 z 23 rzutów z gry, notując przy tym ponad 10 zbiórek i 18 punktów. Doc Rivers może więc być spokojny czekając na wyleczenie urazu przez Kendricka Perkinsa.

Typ: Boston

vs


Orlando Magic (12-4) nie powinni mieć dziś problemów z zanotowaniem czwartej z rzędu i trzynastej w sezonie wygranej. Podopieczni Stana Van Gundy'ego w 8 ostatnich meczach zaznali tylko jednej porażki z San Antonio. Formą od początku sezonu imponuje Dwight Howard. Piąty zbierający, drugi najskuteczniejszy gracz, czwarty blokujący i drugi w ilości double-double - tak można opisać obecnego Howarda, który ponownie zmierza po tytuł najlepszego defensora ligi. W 5 kolejnych meczach w każdym notował minimum 11 zbiórek, 23 punkty i 2 bloki, możemy więc mówić o pełnej stabilizacji formy centra Magic. Do optymalnej dyspozycji wrócił też J.J Redick, który w końcu trafia z dobrymi skutecznościami na dystansie, i na pewno jest w stanie załatać dziurę po wciąż nieobecnym Carterze.
Pistons (6-11) po wygranej 103-89 nad Bucks nie sprostali u siebie nowojorskim Knicks, ulegając po dogrywce w niedzielnym meczu. Więcej minut dostaje coraz częściej Tracy McGrady, który przeciwko Knicks rozegrał swój najlepszy mecz w obecnym sezonie, rzucając 13 oczek przy 6 zbiórkach i 3 asystach, jednak nie trzeba dodawać, jak wiele dzieli go od Tracy'ego, który w barwach właśnie Orlando przez 4 sezony rzucał średnio prawie 30 punktów. Pistons przed starciem z Magic, trener gości John Kuester obawiać się może przede wszystkim o postawę swoich podopiecznych na tablicach. Pistons to czwarta najgorzej zbierająca ekipa ligi, podczas gdy Orlando to ścisła czołówka w tym elemencie. Możemy się dziś spodziewać także niewielkiej ilości punktów gości, którzy podczas 7 wyjazdowych porażek rzucają średnio ledwie nieco ponad 88 oczek, co przy trzeciej obronie Magic nie wróży dobrze "Tłokom".

Typ: Orlando

vs


San Antonio (14-2) zawita do Oakland po kolejnym imponującym meczu wyjazdowym tej niepokonanej jeszcze na obcych parkietach drużyny (7-0). Kolejną ofiarą "Ostróg" padły w niedzielny wieczór "Szerszenie", które prowadziły w tym meczu już 17 oczkami. Pod koniec czwartej kwarty także 17 punktowe prowadzenie objęło...San Antonio, które do kolejnych wygranych prowadzi przede wszystkim Manu Ginobili, który wraz z Tonym Parkerem zadziwia niemal wszystkich sceptyków na początku sezonu. Argentyńczyk w 5 kolejnych spotkaniach rzucił co najmniej 23 punkty, a na dystansie ManuGino zamienia się w karabin maszynowy, znacznie lepszy niż AK47 z Utah. 40% to skuteczność Ginobiliego zza łuku, a ostatnie spotkania to regularnie trafiane po 3-4 trójki w każdym spotkaniu. Rzuty dystansowe stają się jedną z groźniejszych broni zespołu Gregga Popovicha, dość powiedzieć, że jest to obecnie pierwsza siła ligi w tym względzie (42%). Poza Ginobilim na ten świetny procent pracuje dwójka Richard Jefferson (44%) i wchodzący z ławki Matt Bonner (55% - drugi najlepszy wynik w lidze).
Warriors mogą obawiać się tej dyspozycji strzeleckiej Spurs, bowiem są jedną z gorzej broniących drużyn na dystansie, i oczywiście tradycyjnie jedną z gorzej broniących w ogóle -(106 średnio traconych punktów - 5 miejsce). Jednocześnie to właśnie trójkami Warriors wygrali swoje ostatnie spotkanie, bo tak trzeba określić mecz, w którym "Wojownicy" trafili 12 z 18 trójek. Dorrel Wright ustanowił rekord klubu jeśli chodzi o ilość trójek rzuconych przez jednego zawodnika, trafiając niesamowite 9 z 12 trójek, ledwie kilka od rekordu całej ligi. Trzeba jednak pamiętać, że rywalem byli słabiutcy Timberwolves. Kibice upatrujący dziś zwycięstwa nad mocno faworyzowanymi Spurs mogą też "wyciągnąć" kilka statystyk zdecydowanie przemawiających za Warriors. Mecz z T-Wolves był pierwszym od 6, w którym udało się zatrzymać rywala na mniej niż 100 punktach, a także drugim takim meczem z 10 wyjazdowych. Golden State zanotowało aż 16 przechwytów, i jest pierwszą ekipą ligi, jeżeli chodzi o wymuszane straty.

Typ: San Antonio




źródło: NBA.com / własne


Komentarze:
Brak komentarzy

Nick: 4630 (przepisz kod):
Projekt graficzny: Mateusz Jakubowski, Kodowanie: Piotr Fert, CMS: demstudio.pl
Wszelkie prawa zastrzezone przez USSports.pl (2007-2011) / stat4u