Logowanie użytkownika:
login
hasło
reklama
/ Osób przebywających obecnie na stronie:

Poniedziałek w NBA - zapowiedź

6 grudnia 2010, 21:28; kategoria: NBA; autor: Kosma Bisanz
We wtorek najciekawiej powinno być na Florydzie, a także w Chicago, gdzie przyjadą kolejno Hawks i Thunder.






vs


Kibiców liczących na kolejny występ w pełnym wymiarze czasowym Marcina Gortata, czeka rozczarowanie - do gry będzie już dziś gotowy Dwight Howard, podobnie jak Mickael Pietrus, wątpliwy jest natomiast występ Jameera Nelsona i JJ.Redicka. Bez całej czwórki Magic zanotowali kiepski mecz przeciwko Bucks, a Gortat przy Andrew Bogucie został kompletnie zdominowany, rzucając ledwie 2 punkty przy 6 przewinieniach i 10 zbiórkach. Gdyby nie niezła postawa Jasona Williamsa, Magic zapewne przegraliby dużo więcej, bowiem rzuty dystansowe zupełnie opuściły podopiecznych Stana Van Gundy'ego w tamtym meczu. 1/5 Richardson, 1/7 Lewis, 0/5 Carter - te statystyki mówią same za siebie. Powrót Pietrusa powinien tu pomóc, zważywszy na świetne skuteczności Francuza za 3 w obecnym sezonie.
Chwilowa absencja nawet połowy składu Orlando nie robi wrażenia na Hawks, którzy doznali znacznie większego ciosu, jakim była niedawna kontuzja Joe Johnsona, najlepiej opłacanego gracza "Jastrzębi".
Zastępujący go w pierwszej piątce Marvin Williams pomimo kilku niezłych występów, z pewnością nie może zagwarantować tej samej jakości co Johnson.
Problemem w ocenie postawy Hawks wciąż pozostaje kalendarz. Atlanta na 21 spotkań obecnego sezonu, z rywalem o dodatnim bilansie wygrała...jeden mecz, z Knicks 27 listopada. Ogółem z takimi przeciwnikami bilans podopiecznych Larry'ego Drew'a to 1-6. W Orlando Hawks przegrali 6 kolejnych spotkań, w tym ostatnie niespełna miesiąc temu, 89-93.

Typ: Orlando

vs


Chicago Bulls z Carlosem Boozerem powoli rozgrywającym się po kontuzji, przeciwko Thunder, do których składu dopiero co wrócił najlepszy strzelec ligi, Kevin Durant - emocji nie powinno dziś zabraknąć w hali United Center. 5, 12 i 25 punktów to wyniki Boozera od momentu powrotu przeciwko Magic, w tym ostatni naprawdę dobry występ skrzydłowego "Byków", (9/15 z gry + 9 zbiórek w 30 minut). Razem z trzymającym co najmniej solidny poziom Joakimem Noahem, Bulls posiadają teraz potencjalnie jeden z mocniejszych duetów podkoszowych ligi, a na rezerwie jest przecież jeszcze Taj Gibson. Nie przypadkiem Bulls są obecnie trzecią siłą ligi na tablicach. Jednak nie ta dwójka odgrywa ostatnio pierwsze skrzypce, a Derrick Rose, który niemal w pojedynkę wygrał spotkanie z Rockets, będąc o 3 zbiórki od triple-double (7 zb. 11 asyst 30 pkt, 5 przechwytów). Pojedynek Rose - Westbrook zapowiada się więc dziś smakowicie, bo rywal Rose'a po drugiej stronie parkietu prezentuje się w tym sezonie niewiele gorzej, choć w przypadku absolwenta UCLI, trzeba przymknąć oko na straty, średnio aż 4 w meczu.
Westbrook do spółki z wracającym Durantem ostatecznie nie bez problemów uporali się z Warriors, pomimo już 23-punktowej przewagi. "Durantulla" po 2 meczach absencji wróciła na najwyższe obroty od pierwszego meczu, rzucając Warriors 28 punktów przy 7 zbiórkach, 3 asystach i 2 blokach. 11/12 z linii osobistych jeszcze poprawiło i tak już świetny wskaźnik w tym elemencie - obecnia najwyższa skuteczność w NBA (85%). Thunder nie opłaca się więc faulować, choć patrząc na to co wyczynia duet Westbrook - Durant, często jest to jedynym rozwiązaniem. Świetne wsparcie pod koszem zapewnia Serge Ibaka, który rzuca na bardzo wysokim procencie z gry (58%) i osobistych (80%), a w przeliczeniu na 40 minut gry, jest on w czołówce blokujących (obecnie 2,2 w 27 minut).

Typ: Chicago



źródło: NBA.com / własne


Komentarze:
Brak komentarzy

Nick: 1451 (przepisz kod):
Projekt graficzny: Mateusz Jakubowski, Kodowanie: Piotr Fert, CMS: demstudio.pl
Wszelkie prawa zastrzezone przez USSports.pl (2007-2011) / stat4u