Logowanie użytkownika:
login
hasło
reklama
/ Osób przebywających obecnie na stronie:

Piątek w NBA - zapowiedź

14 stycznia 2011, 21:08; kategoria: NBA; autor: Kosma Bisanz
W piątek najciekawiej powinno być w Houston i Phoenix, gdzie zawitają kolejno Horents i Suns. Niestety mecz, który do niedawna zapowiadał się jako jeden z hitów obecnego sezonu, Spurs - Mavericks, może być jednostronnym widowiskiem, bowiem kolejny mecz opuści lider Mavs Dirk Nowitzki.






vs


Houston Rockets po fatalnym początku sezonu, w dalszej jego części sumiennie nadrabiają straty, lecz wciąż obecny bilans nikogo w Houston nie satysfakcjonuje. Po ostatniej serii słabszych występów przyszło niespodziewane zwycięstwo w Bostonie kosztem Celtics, jednak do spotkania z Hornets "Rakiety" przystąpią po domowej porażce z Thunder. Oba te mecze opuścił najlepszy strzelec Rockets, Kevin Martin (śr.23 punkty), jednak w obu po przerwie spowodowanej urazem, zagrał wreszcie rozgrywający Aaron Brooks. Brooks zaliczył 2 przyzwoite spotkania (24 i 17 pkt, 2x5 asyst), a dziś po w końcu powinniśmy ujrzeć jego współpracę z Martinem, który pomimo niewielkiego bólu najprawdopodobniej zagra. Tak więc podczas gdy potencjał ofensywny "Rakiet" na pewno pozwala im mieć nadzieje na awans do playoffów, obrona pozostaje piętą achillesową pod nieobecność Yao Minga i ogólnie bardzo słabo obsadzoną formacją podkoszową. Podopieczni Ricka Adelmana stracili 100 lub więcej punktów w 8 z ostatnich 10 spotkań i są obecnie piątą, tracącą najwięcej punktów, drużyną.

New Orleans Horents są w tym sezonie przeciwieństwem Houston. Podopieczni Monty'ego Williamsa prezentują wyrachowaną i bardzo solidną w defensywie koszykówkę, co jak dotąd przynosi znacznie lepsze rezultaty. "Szerszenie" pomimo 26-tego ataku w lidze, legitymują się bilansem 23-16, co daje im 6 miejsce w konferencji wschodniej. Ostatni mecz to wygrana nad Orlando po dogrywce 92-89, która przerwała świetną passę 9 zwycięstw gości z Florydy. Chris Paul zaliczył swoje 18 double-double w sezonie, co daje mu 9 miejsce w tej klasyfikacji, wciąż pozostaje także pierwszym przechwytującym i trzecim asystującym ligi. Warto dodać, że przeciwko Magic, poza Paulem double-double zanotowało także 2 innych graczy pierwszej piątki - podkoszowy duet Okafor i West. Jednak bohaterem spotkania był młokos Marcus Thornton, który z 9 zbiórkami i 22 oczkami był pierwszym strzelcem tego defensywnego spotkania. Przed meczem z Rockets przed Hornets staja przede wszystkim 2 problemy. Pierwszym z nich jest kontuzja startera Marco Belinelliego (śr. 11 pkt, 40% za trzy), którego w pierwszej piątce zastąpi Willie Green (dopiero co wyleczył uraz). Drugim jest postawa drużyny z Luizjany na wyjazdach, gdzie ich bilans to 8-11, i gdzie zdobywają znacznie mniej punktów na niższych skutecznościach. Można jednak dodać, że Hornets ostatnio nieco odmienili ten trend, zwyciężając w 3 z 4 kolejnych wyjazdowych pojedynków.

Typ: Houston

vs


Phoenix Suns po niedawnej rewolucji kadrowej wciąż nie mogą odnaleźć odpowiedniego rytmu, i nie zmienia tego nawet fakt ostatniej wygranej kosztem Nets. Suns wygrali w sumie 2 z 3 kolejnych meczów, jednak zarówno z Cavaliers, jak i Nets u siebie, Phoenix męczyło się niemiłosiernie. W obu tych spotkaniach przez większość meczu prowadzili niżej notowani goście, w obu Suns nikogo swoją grą nie przekonali. Co gorsza, wygrane te poprzedziło największe lanie w tym sezonie, 98-132 w Denver. Pozytywem na tym tle pozostaje przede wszystkim Steve Nash, który rozgrywa statystycznie jeden z lepszych sezonów w karierze, i coraz częściej liczbą asyst nie ustępuje Rajonowi Rondo, który to wyprzedza go jako jedyny w tej klasyfikacji. Mecze z Denver i New Jersey były także całkiem udane dla naszego rodaka Marcina Gortata, który w sumie trafił w nich 8 z 14 rzutów z gry (19 punktów), 9 zbiórek, 2 bloki i tylko 1 stratę w 38 minut gry. Nie zmienia to jednak faktu, że startowy duet Suns tworzą obecnie Channing Frye i Robin Lopez. Z drugiej strony, patrząc na obecne męczarnie Suns, nie można wykluczać rychłego powrotu Marcina do pierwszej piątki.

Portland po doskonałym spotkaniu przeciwko Miami, gdzie ostatecznie przegrali po dogrywce (mimo 7 punktów przewagi na 2 minuty do końca), w kolejnym meczu przed własną publiką nie sprostali, chyba jednak nieoczekiwanie, nowojorskim Knicks. Niespodziewanie także, przeciwko słabym w obronie podopiecznym Mike'a D'Antoniego, Portalnd zaliczyło jeden z gorszych występów w ofensywie. Blazers zaliczyli tylko 8 asyst (najmniej w sezonie), zdobywając ledwie 86 oczek (To akurat nierzadkie dla tej ekipy). Na niewiele zdała się forma LaMarcusa Aldridge'a, który ociera się o poziom All-Star, jeśli już na niego nie wszedł. Skrzydłowy Blazers zaliczył 6 z rzędu double-double, a w kolejnych 5 pojedynkach jego średnie sięgają aż 27 punktów i 11 zbiórek. Chris Bosh nie powstydziłby się podobnych średnich. Podobnie jak Hornets, także drużyna Nate'a McMillana nie może czuć się za pewnie na wyjeździe, gdzie bilans jego podopiecznych to 8-14, wliczając w to porażki z takimi "tuzami" jak Wizards, Nets czy Warrios.

Typ: Portland


źródło: NBA.com / własne


Komentarze:
Brak komentarzy

Nick: 3072 (przepisz kod):
Projekt graficzny: Mateusz Jakubowski, Kodowanie: Piotr Fert, CMS: demstudio.pl
Wszelkie prawa zastrzezone przez USSports.pl (2007-2011) / stat4u