Rookies vs Sophomores - zapowiedź
17 lutego 2011, 23:52; kategoria: NBA; autor: Kosma Bisanz
Tegoroczny weekend gwiazd powinien nam dostarczyć nie mniej emocji, niż poprzedni. Debiutanci z Blake'em Griffinem na czele będą mieli okazję drugi raz z rzędu pokonać drugoroczniaków, Ray Allen postara się powtórzyć swój wyczyn sprzed 10 lat i wygrać konkurs trójek, a gwiazdy obu konferencji zwieńczą to koszykarskie święto w nocy z niedzieli na poniedziałek. Na pierwszy ogień starcie Rookies vs Sophomores.
3 do 8 - taki jest aktualnie bilans spotkań między debiutantami i drugoroczniakami. Rok temu Rookies przerwali trwający 7 lat impas, wygrywając 140-128. MVP tamtego spotkania był rewelacyjny Tyreke Evans, który w tym roku będzie chyba największą gwiazdą Sophomores. Ciekawostką jest, że na ubiegłoroczny mecz bukmacherzy wystawiali kursy rzędu 7,00 na debiutantów, przy około 1,10 na drugoroczniaków. Teraz te różnice nie są już tak drastyczne, choć wciąż to Sophomores pozostają wyraźnym faworytem. Patrząc jednak na składy obu drużyn, wydaje się, że Rookies znów mogą sprawić niespodziankę:
Eric Bledsoe (Clippers), DeMarcus Cousins (Kings), Derrick Favors (Nets), Landry Fields (Knicks), Blake Griffin (Clippers), Wesley Johnson (Timberwolves), Greg Monroe (Pistons), Gary Neal (Spurs), John Wall (Wizards).
Za niespodziankę, choć tylko biorąc pod uwagę przedsezonowe prognozy, można uznać brak Evana Turnera, wybranego z drugim numerem w drafcie. Wciąż jednak skład Rookies robi wrażenie.
Warto podkreślić, że w przypadku debiutantów będziemy mieć sytuację bez precedensu - w ich składzie zobaczymy...dwóch graczy wybranych z pierwszym numerem draftu! Jest to oczywiście spowodowane roczną absencją (kontuzja) Blake'a Griffina, który ten sezon rozpoczął więc jako rookie. To właśnie te dwie "jedynki" mogą poprowadzić do zwycięstwa swój zespół. Griffin nagrodę debiutanta roku ma już w kieszeni, z resztą o jego postawie w tym sezonie napisano już wszystko, niech za najlepszy argument, posłuży fakt jego występu także w meczu gwiazd. Jeśli czołowe defensywy NBA nie dawały rady w obecnym sezonie zatrzymać szalejącego pod koszem Griffina, to co dopiero mówić o spotkaniu bez obrony w piątkową noc? Szykuje nam się wielkie Blake Show. Tym bardziej, że podaniami "dokarmiać" Griffina będzie John Wall, który co prawda, zważywszy na wcześniejsze oczekiwania, raczej rozczarowuje, jednak co do jego talentu nie ma wątpliwości. Nie należy też zapominać, że jest obecnie na 7 miejscu w liczbie asyst na mecz. Możemy się więc spodziewać mnóstwa podań alley-oop do Griffina, który razem z Dwightem Howardem jest teraz pierwszym dunkującym ligi. Jeśli dodamy do tego niepokornego, choć coraz szybciej pokazującego swoje umiejętności DeMarcusa Cousinsa, czy Landry Fieldsa, który pomimo dalekiego numeru w drafcie jest już filarem nowojorskich Knicks, to otrzymamy obraz drużyny, która na pewno powalczy o kolejne zwycięstwo dla Rookies.
DeJuan Blair (Spurs), DeMar DeRozan (Raptors), Stephen Curry (Warriors), Tyreke Evans (Kings), Taj Gibson (Bulls), Jrue Holiday (Sixers), Serge Ibaka (Thunder), Brandon Jennings (Bucks), Wesley Matthews (Blazers).
Po stronie drugoroczniaków 2 zawodników, którzy powalczą z Griffinem w sobotnią noc w Slum Dunk Contest - DeMar DeRozan i Serge Ibaka. To właśnie zawodnik Toronto może okazać się czarnym koniem zarówno w pojedynku z debiutantami, jak i z Griffinem. Choć statystyki DeRozana nie są w tym sezonie zbyt imponujące, to jednak w słabym Toronto zaczyna on grać coraz lepiej, a w kontekście jutrzejszego meczu cieszyć może forma z ostatnich 5 spotkań, w których rzuca średnio 20 punktów przy 51% skuteczności. Tyreke Evans po doskonałym sezonie debiutanckim (średnie na poziomie 20-5-5), w tym można bez przesady powiedzieć - zrobił krok w tył. Jednak podobnie jak w przypadku DeRozana, forma Evansa regularnie zwyżkuje, o czym mogliśmy się choćby przekonać przed kilkoma dniami, kiedy to Evans rzucił Oklahomie 31 punktów przy 9 zbiórkach. Niewiadomą będzie postawa Brandona Jenningsa, który w tym sezonie wyraźnie zgasł, a aktualnie dopiero co rozgrywa się po wyleczeniu urazu (w ostatnim meczu 0-11 z gry). Solidnych występów należy natomiast oczekiwać od Stephena Curry'ego czy Wesleya Matthewsa - obaj są w formie (zwłaszcza Matthews!), obaj grają w tym sezonie na bardzo dobrych skutecznościach (średnia tej dwójki to 41% za trzy i 46% z gry), obaj są mimo to w cieniu swoich klubowych partnerów - Ellisa i Aldridge'a.
Typ: Rookies
źródło: własne





